Nie tylko w cyrku. Na sąsiada.
Nie tylko w cyrku
Pamiętam, że gdy byłem mały, w cyrku wielkie wra-żenie wywarł na mnie człowiek, rzucający nożami do partnerki przywiązanej do kręcącej się tarczy.
Takiego sklepu na Bielanach jeszcze nie było
Pomaganie nigdy nie było tak przyjemne. Nowy sklep charytatywny Fundacji Sue Ryder powstał na Bielanach zaledwie dwa miesiące temu, a już ma grono stałych klientów i wielbicieli.
Grze-gorz W. z Bielan też widocznie oglądał podobne przedstawienie, tyle że postanowił sam spróbować ta-kiej sztuczki. Okazja nadarzyła się, gdy wszczął awanturę domową.
Wezwani na miejsce policjanci posłużyli za cel. 44-latek chwycił dwa noże kuchenne i rzucił nimi w mundurowych. Na szczęście nie trafił. Grzegorza W. obezwładniono. Noże, którymi rzucał w polic-jantów, zostały zabezpieczone. Odpowie on za czynną napaść na funkcjonariuszy.
Na sąsiada
Sposób stary, ale nadal skuteczny: zapukać do drzwi,
poprosić o możliwość zostawienia karteczki dla sąsia-da i z pomocą wspólnika złupić mieszkanie uczynnej osoby.
Do bielańskiej komendy wpłynęło zawiado-mienie o kradzieży pieniędzy z mieszkania starszego pana. Grażyna Z. najpierw obserwowała potencjalną ofiarę, potem w windzie nawiązała z nią rozmowę. Po kilku minutach 51-latka wróciła do pokrzywdzonego i poinformowała go, że przyjechała do sąsiada, które-go obecnie nie ma w domu. Starszy pan, niczego nie podejrzewając, wpuścił kobietę z towarzyszką do mieszkania. Jedna z nich dyktowała wiadomość, któ-rą miał przekazać, druga w tym czasie przeszukiwała mieszkanie. Ich łupem padło ponad 3 tys. złotych.
Policjanci pracowali solidnie - Grażynę Z. zatrzymano w po-łowie września. Okradziony rozpoznał w niej złodziejkę, a 51-latka przyznała się do winy. Grozi jej nawet pięć lat więzienia.
TW
na podstawie informacji policji
.