Kradł samochody i rowery. Jak długo posiedzi?
21 marca 2024
Bielańscy policjanci zatrzymali 38-latka, który usłyszał zarzuty kradzieży dwóch samochodów i roweru. Jak się okazuje, sprawa ma charakter rozwojowy.
Kilka dni temu uwagę stołecznych policjantów zwrócił mężczyzna nerwowo chodzący wokół zaparkowanego samochodu. Szybko wyszło na jaw, że mężczyzna powodów do zdenerwowania miał co najmniej kilka.
Kradzieże na Bielanach
- 38-latek posiadał przy sobie niewielką ilość środków odurzających, a samochód, przy którym stał, miał założone tablice rejestracyjne od innego pojazdu. Pod nimi znajdowały się te właściwe, auto marki BMW było kradzione. 38-latek został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie - informuje podinspektor Elwira Kozłowska. Policjanci ustalili, że to nie była jedyna kradzież pojazdu, jaką miał na swoim koncie.
- 38-latek na początku stycznia z parkingu niestrzeżonego przy ulicy Literackiej ukradł peugeota wraz z znajdującymi się tam laptopami, ekspresem do kawy, skrzynką z narzędziami oraz dokumentami. Z kolei z garażu podziemnego przy ulicy Potockiej zabrał rower o wartości 5 tys. zł - dodaje policjantka.
Na "lipnych" tablicach mogło dojść do innych przestępstw
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie sześciu zarzutów, w tym dwóch za kradzież z włamaniem do samochodu, kradzież roweru, posiadanie narkotyków oraz poruszanie się pojazdami z kradzionymi tablicami rejestracyjnymi.
Sąd na wniosek prokuratora aresztował 38-latka na trzy miesiące. Mężczyzna działał w warunkach recydywy, więc grozi mu nawet 15 lat pozbawienia wolności. Policjanci ustalają teraz, czy w ostatnim czasie na "lipnych" tablicach rejestracyjnych nie dochodziło do innych przestępstw, w tym do kradzieży paliwa. - Sprawa ma charakter rozwojowy - wyjaśniają.
JR