Dziki będą się mnożyć
6 marca 2009
Dziki na Białołęce i na obrzeżach Legionowa to widok normalny, a chociaż leśnicy kładą do głów, żeby zwierząt nie dokarmiać, bo mogą być niebezpieczne - mieszkańcy nic sobie z tego nie robią.
Zabytek jak nowy. 100-letnia fabryka nabiera fasonu
Rewitalizacja dawnego Henrykowa dopiero się zaczyna, ale efekty już są zaskakujące. To pierwsza taka inwestycja na Białołęce.
W zeszły piątek wieczorem spacerujące po Białołęce stado wtargnęło nagle na jezdnię ulicy Marywilskiej wprost pod jadące samochody. Doszło do karambolu - gwałtownie hamując wpadły na siebie cztery auta. W wypadku ucierpiały jedynie młode warchlaki - kierowcom i pasażerom aut nic się nie stało.
O dzikach pisaliśmy wielokrotnie. Na Białołęce jest ich za dużo. Nikt nie ma co do tego wątpliwości. Niestety przyjęta przez władze miasta forma odławiania zwie-rząt przyniosła bardzo mizerny efekt. A na wiosnę się rozmnożą. Właśnie zaczął się okres ochronny wszystkich dzików, a od 1 kwietnia do 15 września pod ochroną są lochy i młode.
Pozostaje więc tylko czekać i liczyć, o ile powiększą się białołęckie stada. Może na jesieni urzędnicy znajdą lepszy sposób na zbyt wielką populację dzików?
wt, stroja, oko
.





































