REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Nie tańczę przed kamerami
REKLAMA

REKLAMA

Nie tańczę przed kamerami

Rozmowa z Markiem Borowskim, byłym marszałkiem Sejmu, kandydatem na Senatora RP

REKLAMA
- Wybory do Senatu po raz pierwszy w historii odbędą się w okręgach jednomandatowych, co oznacza, że w każdym okręgu senatorem zostanie tylko jedna osoba. Pańskim przeciwnikiem jest senator Zbigniew Romaszewski. Łatwo nie będzie. Dlaczego zdecydował się Pan kandydować w tym okręgu?

- Z Pragą jestem związany od lat. Urodziłem się na Wileńskiej, na Pradze Północ mieszka część mojej rodziny. W 2006 r. właśnie z Pragi i Targówka zdobyłem mandat do Sejmiku Województwa Mazowieckiego. Jestem warszawiakiem z dziada pradziada, a Praga jest najbardziej warszawska ze wszystkich dzielnic, głównie Stara Praga, Saska Kępa czy część Targówka. Okręgi jednomandatowe nakładają na senatora szereg nowych obowiązków związanych z reprezentowaniem mieszkańców swojego okręgu wyborczego, a prawa strona Wisły jest mi najbliższa. Do tej pory było tak, że Warszawa miała 19 posłów i czterech senatorów, i ludziom trudno było się zorientować, kto ich właściwie reprezentuje. Teraz mieszkańcy Pragi i Targówka wybierają jednego konkretnego reprezentanta. Chciałbym - jeśli zostanę wybrany - stworzyć silne lobby działające na rzecz praskich dzielnic, od zawsze zaniedbywanych i marginalizowanych.

- Ale w Senacie rzadko rozwiązuje się sprawy lokalne...

- To oczywiste, że w parlamencie będę zajmował się sprawami o charakterze ogólnokrajowym - jako były minister finansów i marszałek Sejmu mam po temu odpowiednie przygotowanie - ale senator wybrany w okręgu jednomandatowym musi na bieżąco wiedzieć, z jakimi problemami borykają się mieszkańcy, władze samorządowe i radni, powinien być ich głosem w parlamencie i mediach - głosem donośnym, przebijającym opór biurokracji. Dużo czasu i energii zamierzam poświęcić na pomaganie organizacjom pozarządowym, zwłaszcza zajmującym się dziećmi, młodzieżą i osobami poszkodowanymi przez los. Działają w nich wspaniali społecznicy, którzy niosą ludziom życzliwość i pomoc.

- Jest Pan kandydatem niezależnym z poparciem Platformy Obywatelskiej i Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Po wyborach będzie Pan bardziej w SLD czy w PO?

- Przypomnę, że aczkolwiek mam poparcie PO i SLD - co sobie bardzo cenię - to startuję z własnego komitetu. W Senacie chcę popierać wszystkie dobre pomysły, bez względu na to, jaka partia je zgłosi. Rzecz jasna, mam swoje poglądy i ich nie ukrywam. Częściowo są one zbieżne z poglądami głoszonymi przez SLD, a częściowo są bliższe Platformie. W mojej działalności kieruję się takimi zasadami, jak umiar, rozsądek, odpowiedzialność, ale także sprawiedliwość społeczna, tolerancja dla cudzych poglądów oraz dbałość o zdrową gospodarkę i finanse państwa. Nie tańczę i nie śpiewam przed kamerami, nikogo nie obrażam. Polityka to poważna sprawa i odpowiedzialność, a nie cyrk lub kabaret. Zarówno moi wyborcy, jak i popierające mnie partie mogą być pewne, że tych zasad będę przestrzegał.

Senat nie jest w stanie zablokować prac Sejmu - jego poprawki Sejm może przecież zawsze odrzucić. Natomiast jeżeli Senat będzie bardziej niezależny, to jego głos w procesie legislacyjnym będzie znacznie bardziej merytoryczny, a to poprawi niezbyt dobry wizerunek parlamentu w społeczeństwie.

- Uważa się Pan za niezależnego?

- Oczywiście tak, nikt mi nie mówi, co mam robić i jak głosować. Po 20 latach pracy parlamentarnej odrzucam proste zachowania typu: "co my - to samo dobro, co oni - to samo zło". To niczego nie uczy i zniechęca wyborców. Chciałbym, aby w parlamencie było jak najmniej partyjniactwa, a zamiast tego stałe dążenie do porozumienia. Najgorsi są tacy posłowie czy senatorowie, którzy uważają, że kompromis to zdrada. Takie myślenie jest zabójcze dla polityki i debaty publicznej.

- Nie ma Pan czasem dość?

- Oczywiście, że mam. Czasem jak słucham niektórych posłów, to dochodzę do wniosku, że tego pola nie da się zaorać. Najbardziej się zżymam, gdy brak wiedzy idzie w parze z bezczelnością, a czasem wręcz z chamstwem. Razi także nieuczciwość intelektualna. Jeśli partia opozycyjna ostro krytykuje rząd za to, że rzekomo sprzyja bogatym, a sama - gdy była u władzy - obniżyła najbogatszym podatki i wprowadziła ulgi na dzieci, z których biedniejsze rodziny nie mogą skorzystać - to jak to nazwać?!

No więc czasami zastanawiam się - czy warto? Ale gdy dostaję listy czy maile z wyrazami poparcia, gdy na ulicy nieznani mi ludzie dzielą się ze mną swoimi problemami, to wiem, że decyzja nie należy do mnie, ale do wyborców. To oni mogą mnie zwolnić "ze świadczenia pracy". Dlatego startuję w wyborach.

- A co w razie przegranej?

- Kto myśli o tym, co po przegranej - ten już przegrał. Ja myślę o moich wyborcach i przyszłej pracy senatora. Planuję otworzyć swoje biuro po prawej stronie Wisły, a najlepiej - jeśli starczy pieniędzy - dwa biura (jedno dla mieszkańców Targówka i Pragi Północ, a drugie na Pradze Południe). Chcę, aby każdy mieszkaniec mojego okręgu wyborczego miał we mnie rzecznika swoich spraw.

- Każdemu mieszkańcowi będzie się żyło znacznie lepiej, gdy Warszawa przestanie płacić haracz na rzecz biedniejszych gmin, czyli tzw. janosikowe. Polityków popierających inicjatywę Związku Stowarzyszeń Praskich jest coraz więcej, ale konkretów w sprawie nowelizacji tego niesprawiedliwego prawa wciąż brak.

- W sprawie janosikowego jesteśmy zjednoczeni. Sprawa rozstrzygnie się w przyszłej kadencji, a zadecyduje układ sił pomiędzy posłami z wielkich i małych miast. Przeciwnicy nowelizacji ustawy o janosikowym na pewno będą liczni. Trzeba pamiętać, że Warszawa to nie jest ulubione miasto posłów, dlatego jedyną szansą jest redukcja niekorzystnych zapisów, a nie likwidacja całej ustawy. Dla mnie ważniejsze w tej chwili jest spowodowanie, aby pieniądze, które dzięki ograniczeniu janosikowego pozostaną w Warszawie zostały wydane na inwestycje na prawym brzegu. W tej sprawie bardzo ważne jest współdziałanie samorządów praskich dzielnic. Być może konieczna będzie kampania medialna.

- Nie sądzę, by w upolitycznionym stołecznym samorządzie burmistrzowie zdecydowali się na taką kampanię bez zgody miejskiego ratusza i partyjnych zwierzchników. Warszawa funkcjonuje tak jak cała wielka polityka - dzielnice robią tylko to, na co mają zgodę. Od dawna wiadomo, że dla dobra tego miasta należy znowelizować ustawę warszawską i przekazać jak najwięcej kompetencji burmistrzom i dzielnicom. Zajmie się Pan tym?

- To ważny temat i pasuje do Senatu. Myślę, że trzeba tu działać małymi kroczkami - "wyszarpywać" kolejne kompetencje dla dzielnic i utrwalać w ustawach. Przekazanie większej władzy warszawskim dzielnicom to jednak dłuższy proces, a pieniądze potrzebne są już dziś. Dlatego właśnie tak ważne są pieniądze z "janosikowego". Praga od dziesięcioleci jest zaniedbywana. To się musi zmienić, a burmistrzowie i radni praskich dzielnic muszą czuć, że mają autentycznego reprezentanta w parlamencie. Prosty przykład - szkoły na Targówku są przepełnione, brakuje miejsc w przedszkolach i żłobkach. Jeszcze gorzej jest na sąsiedniej Białołęce. To dzielnice marginalizowane przez miasto, dlatego należy im się znacznie większe wsparcie ratusza, niż dzielnicom, w których infrastruktury nie brakuje. Aby poprawiać sytuację mieszkańców i zdobywać więcej pieniędzy na inwestycje, trzeba stworzyć silne praskie lobby złożone z parlamentarzystów, władz samorządowych, radnych sejmiku, radnych Warszawy, przedstawicieli największych spółdzielni mieszkaniowych czy działających na Pradze organizacji pozarządowych. Mam nadzieję, że jako senator doprowadzę do tego, że głos prawobrzeżnej Warszawy będzie znacznie bardziej donośny, a odpowiedzią będą większe pieniądze na potrzeby mieszkańców tej strony Wisły. Zaznaczam, że nie jest to tylko kwestia wpływania na decyzje radnych Warszawy czy prezydenta miasta. Pieniądze można pozyskiwać z różnych źródeł - z Unii Europejskiej, z województwa, z ministerstw. I nie tylko na inwestycje. Uzyskanie dofinansowania do rachunku, jaki np. świetlica dla dzieci na Brzeskiej płaci za prąd i internet to niby drobiazg, ale bardzo ważny. Także takimi, z pozoru błahymi, sprawami zamierzam się zajmować.

- Dlaczego tak bardzo interesują Pana drobne sprawy lokalne?

- W Sejmie czy Senacie, jak się załatwi jedną sprawę krajową na rok, to jest dobrze, a spraw lokalnych można załatwić znacznie więcej i ze znacznie większym efektem. To daje nie tylko satysfakcję, ale przede wszystkim realny wynik dla tych małych ojczyzn, jakimi są dzielnice, osiedla i ulice. Od dawna zresztą zajmuję się wspomaganiem stowarzyszenia Otwarte Drzwi z Targowej, w którym pani Anna MachalicaPułtorak od lat zajmuje się ludźmi bezdomnymi, bezrobotnymi, niepełnosprawnymi, starając się nadać sens ich życiu. Senator nie zaniedbując istotnych spraw krajowych, nie może zapomnieć o problemach lokalnych swoich wyborców. Tak właśnie postrzegam rolę senatora wybranego w okręgu jednomandatowym.

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Krzysztof Katner


  • Poleć
  • Udostępnij
  • Polub Tu Targówek





08.09.2011 22:17 #Andrzej S.
Mądry facet. Ma mój głos.
09.09.2011 10:44 #500
ale niestety prawdopodobnie elektorat Targowka tradycyjnie zaślepiony zagłosuje na Romaszeskiego
15.09.2011 10:32 #Rene
drugim bardzo dobrym kandydatem do senatu jest prof. Rybiński, mam dylemat.

  Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (tj. adresu IP, który zapisze się automatycznie) przez Echo Media Plus sp. z o.o. z siedzibą w Legionowie, ul. Wspólna 3.
Niniejsza zgoda jest warunkiem koniecznym do skomentowania artykułu i/lub opublikowania posta na forum portalu tustolica.pl zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE.
Dane osobowe są przetwarzane w sposób zapewniający ich bezpieczeństwo i poufność. Z Inspektorem Ochrony Danych można kontaktować się mailowo pod adresem poczty elektronicznej: rodo@gazetaecho.pl.
Dane osobowe są przetwarzane wyłącznie w zakresie celu ich podania, tj. skomentowania artykułu i/lub opublikowania posta na forum portalu tustolica.pl.
W tym wypadku nie jest możliwe wycofanie zgody na przetwarzanie danych osobowych w postaci adresu IP.
Mają Państwo prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych w zakresie naruszenia prawa do ochrony danych osobowych lub innych praw przyznanych na mocy RODO.

komentarz: 


Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać pogrubienie i wpisz [b].
Na końcu pogrubienia wpisz [/b].
Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać kursywa i wpisz [i].
Na końcu kursywy wpisz [/i].
 Kliknij na ikonkę, która chcesz wstawić w treści w miejscu kursora: 
adres url:
tytuł: 
adres e-mail:
tytuł: 

nick: 
hasło: 
powtórz hasło: 
e-mail: 
data urodzenia: 
płeć: 



REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA


więcej
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Centrum Perfum Lanych
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ogłoszenia drobne

GIEŁDA SĄSIADÓW - TANIO KUPIĘ
 Jesteśmy grupą wsparcia finansowego, która zajmuje się finansami międzynarodowymi dla dowolnej liczby instrumentów bankowych. Nasze usługi są szybkie i niezawodne. pożyczki są zatwierdzone w ciągu 24-48 godzin od pomyślnego zastosowania. Oferujemy pożyczki od minimalny zakres 2000 USD do maksymalnie 50 milionów USD z przystępną stopą procentową 3% i pożyczką okres od 1 do 25 lat w celu spłaty pożyczki. Celem grupy Avant jest zapewnienie doskonałych profesjonalnych usług finansowych. Jeśli potrzebujesz pożyczki, skontaktuj się z nami. Napisz do nas przez: av_ant@outlook.com Wyślij do nas e-mail za pośrednictwem; avants.loan@gmail.com Whatsapp +1 (409) 2062954 pozdrowienia Grupa Avant

Usługi motoryzacyjne
 Holowanie 513-606-666

1-pokojowe sprzedam
 Szybka i niezawodna oferta pożyczki Jestem osobą fizyczną, oferuję pożyczki bez protokołu od 4 000 do 25 000 000 EUR z przystępną stawką 2%. Jeśli jesteś zainteresowany, skontaktuj się ze mną: E-mail: laurabettery@gmail.com

Inne nieruchomości sprzedam
 SPRZEDAM miejsce parkingowe! Olbrachta 118. ZADZWOŃ 668- 830-141


TU dodaj swoje ogłoszenie
ZA DARMO w necie
ZA GROSZE w gazetach lokalnych
REKLAMA
REKLAMA
oprawki-50%
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Najnowsze wydanie

REKLAMA
Wyprzedaż -55%!
© WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych zachowań użytkowni­ków. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
REKLAMA
REKLAMA