Po pijaku rozbił dwa auta. Winę zwalał na drugiego kierowcę
22 sierpnia 2023
Mocno nietrzeźwy kierowca spowodował kolizję na Bielanach. Po odebraniu kluczyków przez strażników miejskich wykrzykiwał, że to nie on był winowajcą zdarzenia.
Minęła godzina 18:30, gdy strażnicy miejscy na ulicy Szegedyńskiej zauważyli, jak jadąca przed nimi toyota uderzyła w zaparkowanego tam forda.
Interwencja na Bielanach
Kierowca toyoty nie zareagował na kolizję i pojechał dalej. Po chwili sprawca zauważył wolne miejsce parkingowe i próbował na nie wjechać.
Bielańscy kryminalni zatrzymali nocnego włamywacza
Bielańscy kryminalni zatrzymali 24-latka podejrzanego o włamanie do sklepu przy Andersena. Mężczyzna ukradł papierosy, napoje i whisky o wartości ponad 25 tys. zł. Grozi mu do pięciu lat więzienia.
W tym momencie strażnicy wysiedli z radiowozu i podeszli do auta. Widząc funkcjonariuszy, kierowca próbował szybko odjechać. Przez otwartą szybę jeden ze strażników wyjął kluczyki ze stacyjki i zabezpieczył je. Funkcjonariusz poczuł od niego alkohol.
Kierowca z Bielan stał się agresywny
Kierowca toyoty stał się agresywny i wulgarny. Krzyczał, że sprawcą kolizji był właściciel forda. Na szczęście strażnicy byli świadkami całego zdarzenia. Wezwali patrol policji. 31-letni kierowca toyoty został przewieziony do komendy rejonowej. Badanie alkomatem wykazało, że miał w wydychanym powietrzu 2,3 promila alkoholu.
(jr)
.





































