Wymodlona ulewa w niedzielny wieczór
19 lipca 2015
Po upalnym weekendzie wszyscy mieli nadzieję na solidny deszcz w niedzielne popołudnie. I wreszcie lunęło!
Czy Rafał Trzaskowski może być następny?
Kraków właśnie zrobił coś, co jeszcze niedawno wydawało się politycznie niewyobrażalne. W jednym z największych i najbardziej liberalnych miast w Polsce mieszkańcy odwołali prezydenta w referendum. Nie pomogły opowieści o nowoczesnej metropolii, ekologii i zrównoważonym rozwoju. Okazało się, że nawet wielkomiejski elektorat ma swoją granicę cierpliwości, a poczucie lekceważenia mieszkańców potrafi być silniejsze niż partyjne sympatie.
To głównie ludzie starsi. Cierpią też zwierzęta, które nie mają gdzie znaleźć paru kropel wody. Dlatego gdy w niedzielne popołudnie bemowskie niebo zasnuło się chmurami, wszyscy żyli nadzieją, że spadnie deszcz. A najlepiej ulewa, która nawodni roślinność, schłodzi ziemię i oczyści powietrze. Punktualnie o godz. 19.30 lunęło jak z cebra! Grzmoty powodowały drżenie budynków w posadach a błyskawice rozświetlały ulice niczym latarnie. Ten deszcz był niezbędny!
(PB)
.















































