Po upalnym weekendzie wszyscy mieli nadzieję na solidny deszcz w niedzielne popołudnie. I wreszcie lunęło!
REKLAMA
Upały są straszne. Schną rośliny, przez suszę wybuchają pożary. Pogotowie ratunkowe co rusz jedzie na sygnale do osób, którym zaszkodziło słońce. To głównie ludzie starsi. Cierpią też zwierzęta, które nie mają gdzie znaleźć paru kropel wody. Dlatego gdy w niedzielne popołudnie bemowskie niebo zasnuło się chmurami, wszyscy żyli nadzieją, że spadnie deszcz. A najlepiej ulewa, która nawodni roślinność, schłodzi ziemię i oczyści powietrze. Punktualnie o godz. 19.30 lunęło jak z cebra! Grzmoty powodowały drżenie budynków w posadach a błyskawice rozświetlały ulice niczym latarnie. Ten deszcz był niezbędny!