Wykopali na budowie dziesięć granatów. Ślady wojny na Żeraniu
17 listopada 2021
Robotnicy budowlani natknęli się na Żeraniu na granaty moździerzowe. Zagrożony wybuchem teren zabezpieczyli strażnicy miejscy.
We wtorek 16 listopada rano do strażników miejskich z Białołęki wpłynęło zgłoszenie o znalezieniu niewybuchów na budowie przy Płochocińskiej.
Znaleźli granaty
Na miejsce natychmiast wysłano patrol, który zabezpieczył teren przed dostępem osób niepowołanych. Wezwano także saperów.
Sroka zatrzyma inwestycję, człowiek straci dom. Warszawski teatr absurdu
Być może Franz Kafka, gdyby żył w Warszawie roku 2026, zmieniłby nieco historię człowieka walczącego z machiną państwa. Bohater budziłby się rano i dowiadywał, że jego dom zostanie zburzony pod ścieżkę rowerową, ale stojące pośrodku planowanej ulicy drzewo będzie ocalone, bo cały aparat administracyjny wpadł w panikę, gdy w gnieździe na tymże drzewie wykluły się pisklęta.
W trakcie oczekiwania na ich przyjazd strażnicy ustalili, że granaty moździerzowe znajdowały się w wykonanym przez robotników wykopie pod fundament budynku. Około godz. 11:30 na budowę przyjechał patrol saperski. W tym momencie wstrzymano ruch na Płochocińskiej.
Łącznie w wykopie znaleziono dziesięć granatów moździerzowych z czasów II wojny światowej. Po wydobyciu niewybuchów saperzy wywieźli niebezpieczne wojenne pamiątki na poligon.
(db)
.










































