Tunel: czerwiec raczej nierealny
21 marca 2013
W najbliższym czasie mają ponownie ruszyć prace przy tunelu w al. Róż. Teoretycznie inwestycja prowadzona przez PKP PLK powinna zostać zakończona w połowie roku. Jednocześnie władze miasta zastanawiają się nad wybudowaniem kładki dla pieszych na miejscu obecnego przejazdu na Parkowej.
Wycinka w Legionowie. "Gdyby to deweloper budował, byłby wielki protest"
W Legionowie, na działce u zbiegu ulic Warszawskiej, Sobieskiego i Wysockiego, trwa budowa nowej siedziby Powiatowej Instytucji Kultury (PIK). Jeszcze niedawno teren był zazieleniony.
We wrześniu 2011 r. okazało się, że jest opóźniony o pół roku z powodu wysokiego poziomu wód gruntowych. Rok później wykonawca inwestycji ogłosił, że jest bankrutem. Ogłoszono przetarg, wyłoniono kolejnego wykonawcę, który lada moment powinien wejść na rozgrzebany plac budowy. Termin robót jest napięty, ale według kolejarzy do czerwca 2013 r. powinny się one zakończyć.
- Uważam, że studniowy termin zakończenia tej inwestycji jest nierealny - stwierdza prezydent Roman Smogorzewski.
Mieszkańcy jak i radni są pełni obaw. Dlatego na spotkaniu z przedstawicielką PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., Elżbietą Bąk zasypali ją pytaniami. Jedną z ważniejszych omawianych kwestii było odwodnienie tunelu.
- Wszystkie problemy związane z opanowaniem wysokiego poziomu wód gruntowych oraz z warunkami gruntowo-wodnymi zostały rozpoznane, opracowano dodatkową dokumentację, rozpoczęto również dodatkowe roboty. Przejście jest na Kozłówce, może więc warto zmienić przyzwyczajenia mieszkańców i zaoszczędzić te 2 mln zł nie budując kładki? - zastanawia się prezydent Roman Smogorzewski. Dla związania wód gruntowych zostały wykonane tzw. iniekcje gruntowe, czyli w grunt został wtłoczony beton. Została zrobiona przesłona antyfiltracyjna, która uniemożliwia przedostawanie się wody do obiektu - wyjaśniała Elżbieta Bąk.
System odwodnienia został zaprojektowany w formie odprowadzania wody do zbiornika retencyjnego przy tunelu. A to zdaniem PLK powinno wystarczyć. Jest też szansa na podłączenie zbiornika do kanalizacji miejskiej, która będzie wykonana w ramach przebudowy Jagiellońskiej i Parkowej.
Niestety do zrobienia pozostało jeszcze wiele. Kiedy poprzedni wykonawca schodził z placu budowy, stan zaawansowania prac na wynosił ok. 23%, obecnie jest to ok. 40%. Cała inwestycja okazała się także bardzo kosztowna. Już dzisiaj szacuje się, że jej dodatkowy koszt to ok. 9 mln zł.
- W czerwcu 2013 r. prace powinny się zakończyć - twierdziła uparcie Elżbieta Bąk.
Kładka na Parkowej?
Po otwarciu tunelu przejazd drogowy w ciągu ul. Parkowej i Wyszyńskiego zostanie zamknięty - przez legionowskie tory będzie można przejechać autem w trzech miejscach: wiaduktem na Zegrzyńskiej, nowo wybudowanym tunelem oraz przejazdem na Kwiatowej.
Na Parkowej pozostanie tymczasowo przejście dla ludzi na poziomie szyn. Tymczasowo, bowiem rozważana jest w tym miejscu kładka dla pieszych.
- Negocjujemy z PKP PLK, jednak nie jest to łatwe. Koleje chcą zamknąć przejście dla ludzi. My rozważamy możliwość wybudowania kładki, ale to duży koszt - ok. 2 mln zł. Przejście jest na Kozłówce, a tamtędy też można dojść chociażby na cmentarz, może więc warto zmienić przyzwyczajenia mieszkańców i zaoszczędzić te 2 mln zł nie budując kładki? - zastanawia się prezydent Roman Smogorzewski.
Najwięcej obaw budzi okres gwarancji na budowany tunel. Wynosi on bowiem tylko rok.
- To skandaliczne. Przy tak dużej i skomplikowanej inwestycji roczny okres gwarancji to jakaś kpina. My na miejskich inwestycjach mamy średnio pięć lat gwarancji - mówi prezydent Smogorzewski.
AS
.








































