Straż miejska nie będzie interweniować. Do czasu
18 grudnia 2025
Mieszkańcy Dymińskiej 4 od miesięcy proszą o rozwiązanie problemu nielegalnego parkowania. Choć ulica znajduje się w strefie mieszkańca oznaczonej znakiem B-39, miejscowi strażnicy często nie mogą zrobić nic. Co więcej - wszystko wskazuje na to, że przez długi czas wystawiali mandaty... bez podstawy prawnej.
Sporny odcinek to krótka, zamknięta uliczka przeznaczona wyłącznie dla kierowców z abonamentem. Mimo tego codziennie parkują tam pojazdy bez uprawnień, blokując miejsca uprawnionym mieszkańcom.
Traktują uliczkę jako darmowy parking
- Mieszkańcy skarżą się, że wielu kierowców traktuje ten fragment ulicy jako bezpłatną alternatywę wobec strefy płatnego parkowania przy Krajewskiego.
Nowa zieleń na Śmiałej nie wygląda dobrze
Czy niedawno posadzona zieleń na ulicy Śmiałej prezentuje się marnie? Tak twierdzą niektórzy mieszkańcy, a wraz z nimi o stan roślinności zaczęli pytać lokalni samorządowcy. Co na to żoliborski magistrat?
Zostawiają samochody na cały dzień, idą do pracy w okolicznych instytucjach albo jadą metrem - mówi radny Łukasz Ostrowski. Dodaje, że mimo licznych zgłoszeń kierowanych do straży miejskiej sytuacja pozostaje bez zmian.
Zdaniem radnego duża część kierowców po prostu nie zauważa obowiązku posiadania abonamentu. - Jedyny znak stoi przy samym wjeździe - wskazuje Ostrowski. Mieszkańcy proszą o częstsze patrole straży i policji - szczególnie rano i po południu, kiedy auta są zostawiane i odbierane.
Straż miejska wystawiała mandaty nielegalnie?
Weryfikując fakty do odpowiedzi na interpelację radnego ustalono, że strażnicy egzekwowali przepisy... niewłaściwej strefy. Chodzi o znak B-39, który tworzy strefę ograniczonego postoju na drodze publicznej i przyległym terenie należącym do WSM Żoliborz II.
Problem w tym, że - jak wyjaśnia naczelnik żoliborskiego oddziału straży miejskiej Romuald Modzelewski - spółdzielnia nie zaakceptowała wprowadzenia tej strefy. Ba! Nawet nie została o niej poinformowana.
Źle ustawione znaki
- Strefa została wyznaczona nieprawidłowo, bo nie wszystkie wjazdy i wyjazdy są oznaczone znakami B-39 i B-40. Do czasu prawidłowego oznakowania działania strażników miejskich w tej sprawie zostają zawieszone - przekazał Modzelewski.
W praktyce oznacza to jedno: kierowcy ukarani mandatem mogą się od niego odwołać, a miejscy urzędnicy muszą poprawić własny błąd. Wysłaliśmy pytania do ratusza Żoliborza - gdy tylko otrzymamy odpowiedź, wrócimy do sprawy.
DB
.










































