89-latka uwierzyła oszustom. Straciła ponad 70 tys. zł i cenną biżuterię
dzisiaj, 06:29
89-letnia mieszkanka Warszawy padła ofiarą oszustów działających metodą "na lekarza". Przestępcy wmówili jej, że życie synowej zależy od zakupu drogiego leku, przez co kobieta przekazała im gotówkę i biżuterię wartą ponad 70 tys. zł.
89-letnia mieszkanka Warszawy została oszukana przez przestępców podszywających się pod lekarza. Wykorzystując troskę kobiety o rodzinę oraz wywierając na niej silną presję czasu i emocji, doprowadzili ją do przekazania gotówki i kosztowności. Łączne straty oszacowano na ponad 70 tys.
Błoto i miejsca parkingowe do likwidacji. Drzewa i krzewy mają wystarczyć
Już wkrótce rozpocznie się metamorfoza skweru Krasińskiego na Żoliborzu, która m.in. usunie miejsca parkingowe sprzed bloku mieszkalnego, terenu pełnego dziur i błota w deszczowe dni. Jakie zmiany czekają to miejsce?
zł.
Na telefon stacjonarny seniorki zadzwonił mężczyzna podający się za lekarza ze szpitala zakaźnego na Woli. Poinformował, że synowa kobiety jest śmiertelnie chora, a jedyną szansą na jej uratowanie jest podanie bardzo drogiego leku. Zapewniał, że jeśli leczenie zostanie objęte refundacją, przekazane pieniądze zostaną zwrócone.
Fałszywy lekarz i rzekoma wnuczka
Podczas rozmowy oszust przekazał również, że wnuczka seniorki ma początki tej samej choroby. Chwilę później kobieta usłyszała zapłakany głos osoby podającej się za wnuczkę, która mówiła: "Boję się, że mama umrze".
Rozmówca polecił 89-latce, aby uspokoiła wnuczkę, zmierzyła sobie ciśnienie i wypiła wodę z cytryną. Jednocześnie poinformował, że o wyznaczonej godzinie do jej mieszkania przyjedzie przedstawiciel firmy medycznej po pieniądze i kosztowności potrzebne na zakup leku.
Seniorka przekazała biżuterię i gotówkę
Kobieta poinformowała oszusta o posiadanej w domu gotówce i biżuterii. Niedługo później do mieszkania przyszedł mężczyzna, któremu przekazała złotą biżuterię o wadze blisko 170 gramów oraz 1200 zł.
Dopiero po zakończeniu całej sytuacji seniorka skontaktowała się z rodziną i dowiedziała się, że padła ofiarą oszustwa. O sprawie została powiadomiona policja.
Policja apeluje o ostrożność
Funkcjonariusze przypominają, aby nigdy nie przekazywać pieniędzy ani kosztowności osobom, których tożsamości nie można zweryfikować. Podkreślają również, że lekarze, pracownicy szpitali czy policjanci nie proszą telefonicznie o pieniądze na leczenie. Każdą informację o chorobie bliskich lub prośbie o przekazanie pieniędzy należy potwierdzić bezpośrednio u członków rodziny, a w razie podejrzenia oszustwa natychmiast zakończyć rozmowę i zadzwonić pod numer alarmowy 112.
Red
.













































