Spacer z meszkami
17 czerwca 2005
Już w kwietniu rzecznik Głównego Inspektora Sanitarnego Wiesław Rozbicki ostrzegał, że akcje przeciwko meszkom i komarom należy przeprowadzić jak najwcześniej, zanim pojawią się dorosłe owady. Inaczej nas zjedzą.
Ciupagowo - tu czas się zatrzymał
Jeśli ktoś chce zobaczyć, jak wyglądają osiedla przy upadłych PGR-ach wcale nie musi jechać na Mazury czy Lubelszczyznę. Wystarczy, że wsiądzie do autobusu linii 152, dojedzie do pętli i przejdzie się na spacer ulicą Ciupagi. Tu wciąż trwa socjalizm a osiedle wygląda jakby było scenografią do filmu o życiu w PRL.
) oraz deszczowy kwiecień i maj. Warszawscy urzędnicy nie przejęli się jednak ostrzeżeniami. - Nie planujemy żadnych oprysków - mówił dr Andrzej Beuth, naczelnik wydziału ds. zwierząt biura ochrony środowiska. - Nie ma takiej potrzeby - podkreślał.
Urzędnicy wydziału przekonują, że stosowane środki nie działają wybiórczo i szkodzą innym owadom. A poza tym, opryski są drogie i nie ma przeznaczonych na to środków. Inne miasta, jak np. Wrocław, przeprowadza akcję oprysków co roku. Za 180 tys. zł zabezpiecza z sukcesem mieszkańców od krwiożerczych owadów. Akcja przeprowadzana jest od roku 1997, czyli wielkiej powodzi, i jak przekonuje Bolesław Gomułkiewicz z wydziału ochrony środowiska i rolnictwa wrocławskiego ratusza, warto, ponieważ komarów jest bardzo mało.
Cóż nam pozostało? Często stosowane środki przeciwko komarom nie są zbyt skuteczne. Jedni polecają świeczki dymne, olejek waniliowy inni urządzenia, które owady odstraszają prądem. Na meszki polują także jeżyki i jaskółki, możemy więc liczyć na wsparcie skrzydlatych przyjaciół. Liczebność meszek może ograniczyć także wiatr lub silne upały. Tych jednak tego roku brakuje. Spacer nad Wisłą jest nie do wytrzymania.
chodka
.




































