REKLAMA

smaki zycia 2024-09-03 1smaki zycia 2024-09-03 2smaki zycia 2024-09-03 0
Wawer

opinie »

"Rowerowy Maj" w Warszawie pod ostrzałem. "Tu dzieci nie mają jak jeździć"

  dzisiaj, 14:23

alt='"Rowerowy Maj" w Warszawie pod ostrzałem. "Tu dzieci nie mają jak jeździć"'
źródło: zdm.waw.pl

Nie wszędzie w Warszawie dzieci mają bezpieczne warunki do jazdy rowerem - pisze autor felietonu o akcji "Rowerowy Maj". Problemem jest brak odpowiedniej infrastruktury drogowej w wielu dzielnicach stolicy.

REKLAMA

refleks chlodnictwo 2024-11-21 2refleks chlodnictwo 2024-11-21 0

Są w Warszawie miejsca, gdzie idea "Rowerowego Maja" brzmi jak żart. Nie dlatego, że ktoś nie wierzy w zdrowy tryb życia czy ekologiczny transport. Problem polega na tym, że miasto nie jest jednorodne - a bezpieczeństwo dzieci nie powinno być podporządkowane modnym akcjom. Rodzice z wielu dzielnic alarmują, że presja ratusza, szkół i przedszkoli, aby jak najliczniej uczestniczyć w "Rowerowym Maju" w wielu rejonach stolicy jest - delikatnie mówiąc - nieporozumieniem.

"Rowerowy Maj" a bezpieczeństwo dzieci w Warszawie

Weźmy Wawer, Rembertów albo znaczną część Białołęki. Wąskie ulice bez chodników, brak wydzielonych dróg rowerowych, chaotyczne skrzyżowania z ograniczoną widocznością. Do tego poranny szczyt i wzmożony ruch samochodowy wokół szkół. W takich warunkach dorosły rowerzysta jedzie z duszą na ramieniu. A co dopiero dziecko na rowerze czy hulajnodze.

Tymczasem akcja promuje dojazdy "na dwóch kółkach" bez rozróżnienia realiów. Bo przecież w Śródmieściu, na Żoliborzu czy Woli wygląda to zupełnie inaczej. Tam są ścieżki rowerowe, uspokojony ruch, infrastruktura - często daleka od ideału, ale jednak istniejąca. Dziecko ma przestrzeń, by poruszać się względnie bezpiecznie. Na obrzeżach Warszawy tej przestrzeni po prostu nie ma.

Znajdź swoje wakacje

Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl.

"Rowerowy Maj" i fikcyjne dojazdy do szkoły?

Efekt? Narażanie dzieci na wypadki albo... fikcja. Nagminne są sytuacje, w których rodzic podwozi dziecko pod samą szkołę, a 100 metrów wcześniej z bagażnika wyciągany jest rower lub hulajnoga. Dziecko "dojeżdża", szkoła odnotowuje sukces, statystyki się zgadzają. Tyle że z bezpieczeństwem i ideą aktywności ma to niewiele wspólnego.

Czy naprawdę o to chodziło? Czy "Rowerowy Maj" miał być konkursem na kreatywne obchodzenie zasad? Jeśli miasto chce promować ruch rowerowy wśród dzieci, najpierw powinno stworzyć warunki. Inaczej naraża najmłodszych albo zmusza dorosłych do uczestnictwa w zbiorowej iluzji.

Może więc zamiast ślepo rozszerzać akcję na wszystkie dzielnice, warto powiedzieć jasno: są miejsca, gdzie dziś po prostu nie powinna się odbywać. Dopóki infrastruktura nie nadąży za ambicjami, bezpieczeństwo dzieci powinno być ważniejsze niż dobrze wyglądające raporty.

Obserwator Warszawski

Dziękujemy, że czytasz nasze artykuły. Chcesz na bieżąco śledzić ważne sprawy w Twojej dzielnicy i w Warszawie?
 Zapisz się do naszego newslettera 
 Obserwuj nas na Google News 

REKLAMA

autoreklama tustolica 2autoreklama tustolica 0

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...

LINKI SPONSOROWANE

REKLAMA

Wstąp do księgarni

Najnowsze informacje na TuWawer

Misz@masz

Artykuły sponsorowane

Kup bilet

Znajdź swoje wakacje

Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl.

Polecamy w naszym pasażu

Wstąp do księgarni