Okradał szefa na Białołęce
11 listopada 2011
Kradzieże w miejscu pracy to niestety polska klątwa. Pół biedy, jeśli zniknie z biura koperta czy ołówek, ale szarpnąć szefa na ponad pięć tysięcy złociszy?
Ciupagowo - tu czas się zatrzymał
Jeśli ktoś chce zobaczyć, jak wyglądają osiedla przy upadłych PGR-ach wcale nie musi jechać na Mazury czy Lubelszczyznę. Wystarczy, że wsiądzie do autobusu linii 152, dojedzie do pętli i przejdzie się na spacer ulicą Ciupagi. Tu wciąż trwa socjalizm a osiedle wygląda jakby było scenografią do filmu o życiu w PRL.
W jednym z punktów skupu złomu odzyskali wszystkie skradzione elementy szalunkowe. Dwa z nich były już pocięte na mniejsze kawałki.
40-letni Waldemar Ś. usłyszał trzy zarzuty kradzieży i poddał się dobrowolnie karze 1,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz grzywnie 500 złotych.
TW Fulik
na podstawie informacji policji






































