Nocne włamanie. Złodzieja spłoszył domownik
6 września 2018
Białołęcka policja poszukuje mężczyzny, który kilka tygodni temu złożył niezapowiedzianą wizytę mieszkańcom domu przy Kamykowej.
Do zdarzenia doszło 3 lipca około 2:00 w nocy. Nieznany mężczyzna wtargnął na prywatną posesję, na której najprawdopodobniej chciał dokonać kradzieży albo przygotowywał się do tego. Jak informuje komenda rejonowa, został spłoszony przez jednego z domowników.
Warszawa wyburzy rodzinny dom pod ścieżkę rowerową. "445 tys. zł nie starczy nawet na kawalerkę"
To może spotkać każdego. Wzbiera złość i niedowierzanie, kiedy dowiadujemy się, że czyjś dom rodzinny, w którym się wychował, dorastał, założył rodzinę i z którym ma nierozerwalne wspomnienia, musi ustąpić... ulicy i ścieżce rowerowej. Bo tak wymyślili urzędnicy. Jeszcze większą złość budzi fakt, że w ramach zadośćuczynienia za duży dom z działką na Białołęce warszawscy urzędnicy proponują 445 tys. zł, a więc kwotę, która nie wystarczy nawet na... kawalerkę. A w ramach usprawiedliwienia dodają: "Takie sytuacje są zawsze trudne dla obu stron". Czyżby?
Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego poszukiwanemu będzie można przedstawić tylko zarzut wtargnięcia na prywatny teren, za co grozi maksymalnie rok więzienia.
Osoby, które mogą mieć jakiekolwiek informacje na temat tożsamości tego mężczyzny lub znać miejsce jego obecnego pobytu proszone są o kontakt osobisty lub telefoniczny z dyżurnym Komisariatu Policji Warszawa-Białołęka przy Myśliborskiej 65 (tel. 22 603-51-30) lub policjantem prowadzącym tę sprawę (tel. 22 603-52-19), powołując się na numer sprawy KP-D-I-4587/18.
(red)
.







































