Nowy park przy Echa Leśne. Mieszkańcy chwalą, ale mają też uwagi
dzisiaj, 10:52
Przy ul. Echa Leśne powstał nowy park w ramach projektu z budżetu obywatelskiego. Inwestycja kosztowała ponad 600 tys. zł, a choć mieszkańcy cieszą się z nowego miejsca rekreacji, pojawiły się też uwagi dotyczące jego lokalizacji i bezpieczeństwa.
To nie była duża inwestycja, jednak ciesząca okolicznych mieszkańców. Przy ul. Echa Leśne powstał nowy park w ramach projektu z budżetu obywatelskiego.
Marywilska 44 z pozwoleniem na budowę. Jest zgoda na odbudowę hali
Na ten moment czekali kupcy, jak i klienci, naprawdę długo. Od 12 maja 2024 roku, a więc od dnia pożaru, który w jednej chwili zmienił życie tysięcy przedsiębiorców i ich pracowników w koszmar. Jest pozwolenie na budowę Marywilskiej 44.
Dziś możemy podziwiać efekty wakacyjnych prac na tym - dotychczas - niezagospodarowanym terenie.
Autorzy projektu przekonywali mieszkańców wizją parku linearnego o angielskim charakterze. Założenie nawiązuje do naturalnego krajobrazu i zakładało wykorzystanie istniejącego drzewostanu.
Nowy park na Białołęce. Nie wszyscy byli przekonani do lokalizacji
Pomysł zdobył wystarczające poparcie mieszkańców w głosowaniu budżetu obywatelskiego, a na jego realizację przeznaczono ponad 600 tys. zł. Nie wszyscy jednak byli przekonani do tej inwestycji. Pojawiały się głosy, że lokalizacja parku jest nietypowa, ponieważ znajduje się stosunkowo daleko od dużych osiedli.
Część mieszkańców pytała, komu przede wszystkim będzie służył nowy zieleniec. Inni oceniali, że korzystać z niego będą głównie mieszkańcy najbliższej okolicy i pobliskich domów.
Co powstało przy ul. Echa Leśne?
Wykonano ścieżki spacerowe o nawierzchni gliniasto-żwirowej, trawniki oraz nawierzchnie rekreacyjne. Zamontowano również ławki, kosze na śmieci, stojaki rowerowe, tablice informacyjne i 7 urządzeń rekreacyjnych.
- Teren parku pozostaje naturalny, bez zbędnego ingerowania w zastany drzewostan i rosnącą tam zieleń. Pozostawiono wiele miejsc, w których mogą bytować zwierzęta, w tym często spotykane jeże - wyjaśniają białołęccy urzędnicy.
Nowy park przy Echa Leśne ma też swoje problemy
Choć mieszkańcom nowy park się podoba, nie brakuje też trafnych uwag. Urzędnicy, tworząc nowe miejsce rekreacji dla rodzin z dziećmi, zapomnieli np. o bezpieczeństwie najmłodszych mieszkańców.
- Park fajny, ale brak niestety przejścia dla pieszych prowadzącego do parku oraz przydałyby się spowalniacze. Nie wyobrażam sobie, żeby dzieci przebiegały przez ulicę, aby dostać się do parku. Biorąc pod uwagę prędkość, z jaką potrafią tędy jeździć auta, to nietrudno o nieszczęście - słusznie zauważa jedna z mieszkanek.
DB
.














































