Zamkną most nad Kanałem Żerańskim. Nie zbudują przeprawy zastępczej
dzisiaj, 14:32
Most w ul. Cieślewskich na Białołęce to wysłużona konstrukcja, która ostatni większy remont przeszła ponad 30 lat temu. Teraz czeka ją gruntowna przebudowa, która potrwa około 16 miesięcy. W tym czasie nie powstanie przeprawa zastępcza.
Jednocześnie oferty złożone w przetargu okazały się znacznie niższe od zakładanego budżetu, co rodzi pytania o możliwość wykorzystania oszczędności na nowe inwestycje.
Przebudowa mostu Cieślewskich - zakres prac i koszty
Zarząd Dróg Miejskich otrzymał 14 ofert na realizację inwestycji. Wszystkie mieszczą się poniżej zakładanej kwoty 33,6 mln zł - najniższa opiewa na 12,3 mln zł, a najwyższa na 19,9 mln zł. Po wyborze wykonawcy stary most zostanie rozebrany, a w jego miejscu powstanie nowa konstrukcja. W planach jest także poprawa infrastruktury pieszo-rowerowej - po obu stronach pojawią się szerokie, 3,5-metrowe ciągi. Nowa przeprawa zostanie powiązana z modernizowaną ul. Białołęcką, którą przebudowuje Stołeczny Zarząd Rozbudowy Miasta.
Brak przeprawy tymczasowej - problem dla kierowców
Największe kontrowersje budzi brak mostu tymczasowego na czas przebudowy. Oznacza to poważne utrudnienia dla mieszkańców całej okolicy. Najbliższa możliwość pokonania Kanału Żerańskiego to most na ul. Marywilskiej, oddalony o kilka kilometrów. W praktyce oznacza to dłuższe dojazdy i nawet kilkudziesięciominutowe opóźnienia w godzinach szczytu.
Przykład inwestycji przy ul. Płochocińskiej pokazuje, że można było zastosować inne rozwiązanie - tam nowy most powstaje obok starego, który wciąż jest dostępny dla kierowców.
Oszczędności z przetargu a nowy most przez Kanał Żerański
Różnica między zakładanym budżetem a najniższą ofertą przekracza 20 mln zł. Zdaniem części radnych to środki, które mogłyby zostać przeznaczone na nową przeprawę przez Kanał Żerański. - Dlaczego przy takich środkach nie zaplanowano wcześniej przeprawy tymczasowej? Ponad 21 mln zł to realna szansa na rozpoczęcie budowy jednego z potrzebnych mostów - komentuje radny Sebastian Gut. Wśród potencjalnych lokalizacji wymienia m.in. okolice ul. Zdziarskiej, Nowo-Białołęckiej czy Annopola.
ZDM: pieniądze wrócą do budżetu miasta
Zarząd Dróg Miejskich studzi jednak oczekiwania. - Czy i jakie będą oszczędności, będzie wiadomo po rozstrzygnięciu przetargu. Zaoszczędzona suma wraca do budżetu miasta. ZDM nie dysponuje własnym budżetem - wyjaśnia rzecznik Jakub Dybalski.
Na razie nic nie wskazuje na to, by środki z tej inwestycji zostały przeznaczone na budowę nowej przeprawy.
DB











































