Miś na miarę naszych możliwości?
11 maja 2012
foto: bemowo.waw.pl
Tytuł nieco złośliwy i poddający w wątpliwość umiejętności zarządzania Bemowem, ale fakt jest faktem: bemowskiemu misiowi na Gliniankach Sznajdra nie dzieje się najlepiej.
Nie jest to, jak się okazuje, replika, tylko oryginalny rekwizyt - co prawda nie "główny" misiu, któremu się oczko odkleiło, tylko jego "dubler", wykorzystywany przy kręceniu kultowego filmu.
Hulajnogą na czerwonym świetle. Wypadek na rogu Powstańców i Człuchowskiej
Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji wyjaśnili okoliczności kolizji, do której doszło na ul. Człuchowskiej w Warszawie. Kierujący hulajnogą elektryczną wjechał na przejazd rowerowy przy czerwonym świetle i doprowadził do zderzenia z toyotą, po czym obaj uczestnicy opuścili miejsce zdarzenia.
Trafił na Bemowo z wytwórni filmowej za pośrednictwem Fundacji Kamili Skolimowskiej. Kukła była zaimpregnowana, jednak w kość dała jej zima. Teraz bardziej przypomina inną ikonę tamtych czasów: Misia Uszatka, bo klapnięte uszka ma. Ponadto jedna z łap trzyma się tułowia na słowo honoru, a całej figurze grozi wpadnięcie do wody. Dodatkowo słomę wyskubują ptaki - na gniazda.
Dzielnica zapewnia, że stan misia będzie sprawdzony, a sama figura zostanie naprawiona. Nic dziwnego - w końcu ktoś może naprawdę stwierdzić, że to miś na miarę bemowskich możliwości, a do takiej wpadki wizerunkowej władze przecież dopuścić nie mogą...
(wt)
.
















































