Zamienili się miejscami w aucie. Plan szybko się posypał
dzisiaj, 05:40
Nietypowa zamiana miejsc w samochodzie miała pomóc uniknąć odpowiedzialności. Zamiast tego 21-latek trafił do policyjnej celi, a auto na parking depozytowy.
Zamiana miejsc w samochodzie zwykle kojarzy się ze zmęczeniem kierowcy podczas długiej podróży. Tym razem powód był zupełnie inny, a finał daleki od zamierzonego przez uczestników zdarzenia.
Funkcjonariusze piaseczyńskiej drogówki, patrolujący ulicę Słoneczną w Magdalence nieoznakowanym radiowozem z wideorejestratorem, zwrócili uwagę na styl jazdy kierującego Fordem. Ich podejrzenia wskazywały, że mężczyzna może być pod wpływem alkoholu, dlatego zdecydowali się na kontrolę.
Zamiana kierowców przed kontrolą - co się wydarzyło
Po zatrzymaniu pojazdu policjant zauważył, że za kierownicą siedzi już inna osoba. Okazało się, że mężczyźni podróżujący autem postanowili zamienić się miejscami tuż przed kontrolą.
21-latek, który początkowo prowadził samochód, przekazał kierownicę koledze siedzącemu wcześniej na tylnej kanapie. Powodem był obowiązujący go sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
Plan jednak szybko się posypał. Okazało się, że drugi z mężczyzn również nie powinien prowadzić auta, ponieważ nie posiadał wymaganych uprawnień. W pojeździe znajdował się także 50-latek, który z uwagi na stan nietrzeźwości nie mógł przejąć roli kierowcy.
Konsekwencje dla kierowcy - zatrzymanie i zarzuty
21-latek został zatrzymany i trafił do policyjnej celi, a samochód odholowano na parking depozytowy.
Już następnego dnia usłyszał zarzut niestosowania się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Za to przestępstwo grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Próba uniknięcia odpowiedzialności zakończona porażką
Ta sytuacja pokazuje, że nawet najbardziej "kreatywne" próby uniknięcia odpowiedzialności zwykle kończą się jeszcze większymi problemami. Najlepszym sposobem na ich uniknięcie pozostaje przestrzeganie obowiązujących przepisów.
Red


































