REKLAMA

bck akademia malucha 1bck akademia malucha 2bck akademia malucha 0
Puls Warszawy

opinie »

 

Czy Rafał Trzaskowski może być następny?

  29 maja 2026

alt='Czy Rafał Trzaskowski może być następny?'
Były prezydent Krakowa i prezydent Warszawy mają bardzo podobne poglądy i wizję miasta. Źródło: Facebook/Aleksander Miszalski

Kraków właśnie zrobił coś, co jeszcze niedawno wydawało się politycznie niewyobrażalne. W jednym z największych i najbardziej liberalnych miast w Polsce mieszkańcy odwołali prezydenta w referendum. Nie pomogły opowieści o nowoczesnej metropolii, ekologii i zrównoważonym rozwoju. Okazało się, że nawet wielkomiejski elektorat ma swoją granicę cierpliwości, a poczucie lekceważenia mieszkańców potrafi być silniejsze niż partyjne sympatie.

REKLAMA

bck hurra wakacje 2bck hurra wakacje 0

W Warszawie wielu polityków zapewne uspokaja się dziś myślą, że "nasze miasto to nie Kraków". Problem polega na tym, że dokładnie tak samo jeszcze niedawno mówiono o stolicy Małopolski. Tam również wydawało się, że ratusz jest odporny na bunt mieszkańców, a wszelkie protesty rozbiją się o mur wielkomiejskiej lojalności wobec obecnej władzy. Priorytety Trzaskowskiego zmorą mieszkańców Białołęki Priorytety Trzaskowskiego zmorą mieszkańców Białołęki Białołęka w ciągu 17 lat podwoiła liczbę mieszkańców, z 74 tysięcy w 2005 roku do ponad 156 tys. w roku 2022 i należy założyć, że liczba ta będzie nadal dynamicznie rosła. Mieszkańcy od dawna domagają się podstawowych inwestycji. W odpowiedzi dowiadują się, że w wyludniającym się Śródmieściu powstanie "wypasiony", ogromny dom kultury. Za wielkie pieniądze.
Artykuł sponsorowany Marimonte na Bielanach - luksusowa rezydencja w zielonym sercu stolicy Marimonte na Bielanach - luksusowa rezydencja w zielonym sercu stolicy Marimonte na Bielanach redefiniuje standard miejskiego życia, oferując luksus zanurzony w naturze przy Marymonckiej 4. Inwestycja ta stanowi precyzyjną odpowiedź na ewolucję potrzeb warszawskiego rynku premium, gdzie bliskość Lasu Bielańskiego staje się obecnie równie istotnym atrybutem, co nowoczesna infrastruktura apartamentowca.
Tymczasem wystarczyło kilka spraw, które zaczęły się kumulować i nagle okazało się, że polityczny beton może pęknąć szybciej, niż ktokolwiek przypuszczał.

Strefa Czystego Transportu - punktem zapalnym

Największym punktem zapalnym była oczywiście Strefa Czystego Transportu. Formalnie chodziło o ekologię i walkę ze smogiem, ale bardzo szybko przestało chodzić wyłącznie o samochody. SCT stała się symbolem czegoś znacznie większego - poczucia, że władze Krakowa i innych dużych miast próbują urządzać życie mieszkańcom według własnej wizji, nie bardzo przejmując się kosztami społecznymi i tym, że znaczna część mieszkańców nie popiera ich pomysłów.

To właśnie dlatego emocje wokół SCT okazały się tak potężne. W Krakowie protestowali nie tylko kierowcy, ale także zwykli mieszkańcy, którzy poczuli się potraktowani jak obywatele drugiej kategorii. Niszczenie znaków strefy, demonstracje i internetowe akcje przeciwko magistratowi nie były już tylko sporem o transport. Stały się buntem przeciwko stylowi sprawowania władzy, który wielu ludzi odbierało jako arogancki i oderwany od codzienności mieszkańców.

Zapraszamy na zakupy

Czy Kraków dał zielone światło Warszawie?

I w tym kontekście warto spojrzeć na Warszawę. Wystarczy wejść na facebookowe profile takie jak "Warszawa dla Kierowców", "Blade Runners Warsaw - SCT Warszawa", różne grupy anty-SCT albo poczytać komentarze pod informacjami ratusza o Nowym Centrum Warszawy, zwężaniu ulic, likwidacji miejsc parkingowych czy kolejnych ograniczeniach dla aut. Bardzo często nie ma tam już dyskusji o ekologii czy urbanistyce. Jest za to ogromna frustracja i poczucie, że miasto coraz bardziej urządzane jest pod dyktando aktywistów, urzędników o "antysamochodowych poglądach" i mieszkańców centrum, a coraz mniej dla ludzi z Ursusa, Wawra, Białołęki czy Rembertowa, którzy codziennie walczą z korkami, słabą komunikacją, dwuzmianowością szkół i wieloma innymi niewygodami życia w stolicy.

To jest właśnie moment, który powinien niepokoić Rafała Trzaskowskiego. Nie dlatego, że sama Strefa Czystego Transportu automatycznie doprowadzi do referendum. Problem polega na tym, że SCT (tak jak w Krakowie) może stać się symbolem wszystkich miejskich frustracji jednocześnie, coraz większych emocji, które przez lata narastają i w pewnym momencie znajdują sobie jeden konkretny symbol.

REKLAMA

olowkowa kraina swiatowida angielski 2olowkowa kraina swiatowida angielski 0

Nieodrobiona lekcja z historii

Warszawa ma już doświadczenie polityczne związane z referendum przeciwko Hannie Gronkiewicz-Waltz. W 2013 roku również wydawało się, że stołeczna władza może zostać zmieciona przez gniew mieszkańców. Wtedy także kumulowały się pretensje dotyczące komunikacji, podwyżek cen biletów, poczucia arogancji ratusza i oderwania władz od codziennych problemów warszawiaków. Referendum ostatecznie upadło przez zbyt niską frekwencję, ale był to pierwszy poważny sygnał, że nawet w Warszawie społeczna cierpliwość ma swoje granice.

Od czasu referendum przeciwko Gronkiewicz-Waltz w stolicy urosły gigantyczne osiedla "na polach kapusty" w peryferyjnych dzielnicach. To setki tysięcy sfrustrowanych mieszkańców, przelewających co miesiąc do banków połowę swoich dochodów, stojących codziennie w korkach albo jeżdżących w zatłoczonych autobusach, czekających na budowę linii tramwajowej od kilkunastu lat, obserwujących zwężanie ulic, słupki, likwidację parkingów i kolejne opowieści o "zrównoważonej mobilności", podczas gdy ich codzienne życie jest z roku na rok trudniejsze.

Tamto referendum nauczyło (a przynajmniej powinno nauczyć) jednej bardzo ważnej rzeczy: nie wolno lekceważyć miejskich emocji. Problem w tym, że po kilkunastu latach rządzenia dużymi miastami wiele środowisk znowu zaczyna wpadać w tę samą pułapkę politycznej pewności siebie. Władza przyzwyczaja się do przekonania, że przeciwnicy są tylko głośną mniejszością, że mieszkańcy ostatecznie "i tak zagłosują przeciwko PiS" i że wielkomiejski elektorat wszystko wybaczy.

REKLAMA

norblin 02 2norblin 02 0

Trzaskowski następny?

Kraków właśnie pokazał, że to może być bardzo niebezpieczne złudzenie. Bo referendum nie wygrywa się programem ani tabelkami. Referendum wygrywa się emocjami. A najgroźniejszy dla każdej władzy jest moment, w którym duża grupa mieszkańców zaczyna uważać, że "oni nas już w ogóle nie słuchają".

Czy więc Trzaskowski może być następny? Dziś taki scenariusz nadal wydaje się mało prawdopodobny. O ile samo zorganizowanie referendum jest możliwe i to stosunkowo szybko, o ile dojdzie do mobilizacji, to wynik niekoniecznie jest przesądzony. Warszawa jest jednak bardziej spolaryzowana politycznie niż Kraków, a Trzaskowski wydaje się mieć dużo silniejszy elektorat osobisty niż miał prezydent Krakowa. Ale jeszcze kilka miesięcy temu wielu ludzi równie zdecydowanie twierdziło, że w Krakowie odwołanie prezydenta jest niemożliwe. I właśnie dlatego warszawski ratusz powinien patrzeć dziś na Kraków z bardzo dużym niepokojem.

Obserwator Warszawski

.
Dziękujemy, że czytasz nasze artykuły. Chcesz na bieżąco śledzić ważne sprawy w Twojej dzielnicy i w Warszawie?
 Zapisz się do naszego newslettera 
 Obserwuj nas na Google News 
 

REKLAMA

olowkowa rekrutacja trwa 2olowkowa rekrutacja trwa 0

Komentarze (9)

# Marian

29.05.2026 09:07

Trzask strefą SCT przedzielił Pragę na dwie części bez możliwości ominięcia do tego zabronił strefą SCT wjazdu na największy i chyba jedyny po prawej stronie parking P+R Stadion

# Tubylec

29.05.2026 10:37

Nic z tego nie będzie. Ludzie mieszkający z Warszawie to ludzie z kompleksem Europy Zachodniej. Powinno być więcej SCT, LGBT i multikulti. Co innego Warszawiacy z dziada i prawdziada, ale tych prawie w Warszawie nie ma.

# Madbutcher

29.05.2026 14:07

"Czy Rafał Trzaskowski może być następny?"
Odpowiedź brzmi: niestety raczej nie... Ale nie traćmy nadziei!

REKLAMA

cmp moje zdrowie 2cmp moje zdrowie 0

# Dziad z dziada pradziada

29.05.2026 18:06

#Tubylec napisał(a) 29.05.2026 10:37
Co innego Warszawiacy z dziada i prawdziada, ale tych prawie w Warszawie nie ma.
Jest demokracja, a więc nadzwyczajna kasta Warszawiaków z dziada pradziada prapradziada z powodu swojej znikomej liczby ma niewiele do gadania.

# Marian

29.05.2026 18:50

Trzask zakazuje wjazdu diesli do miasta a zimą przez miesiąc cały jarmak zamiast podłaczenia to sieci zasilany był agregatem diesla. Dzisiaj widzę Trzask robi powtórke. Znowu jakieś budy stawiają i agregat już chodzi. Szczyt hipokryzji

# Art

29.05.2026 21:57

Prędzej czy poźniej warszawiacy zdadzą sobie sprawe, że są niczym ta żaba w gotowanej wodzie. Że pętla na ich szyi jest zaciskana. Pozostaje mieć nadziej, że stanie się to szybko.

REKLAMA

bck kino plenerowe 02 2bck kino plenerowe 02 0

# Marcelinho

30.05.2026 19:50

Niestety ale w Warszawie się nie uda, niestety zapomnieliśmy czym są wartości i oddaliśm naszą kochaną stolicę dewiantom, chamom i prostakom. Aż wstyd mi że to się dzieje na naszych oczach. Kimkolwiek byłby Prezydent nawet psem to i tak zdecydowana więkrzość mieszkańców Stolicy to poprze.

# Nie dla Agape!

31.05.2026 12:37

Nie dla Agape kościelnego! Darcie japy! Nie zapisujcie tam bombelkow!

# Na gape

31.05.2026 15:03

#Nie dla Agape! napisał(a) 31.05.2026 12:37
Nie dla Agape kościelnego! Darcie japy! Nie zapisujcie tam bombelkow!
Ałe o ssso chozzzi?

REKLAMA

bck kino plenerowe 03 2bck kino plenerowe 03 0
więcej na forum

REKLAMA

autoreklama tustolica 1autoreklama tustolica 2autoreklama tustolica 0

Najnowsze informacje w Pulsie Warszawy

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Najchętniej czytane w Pulsie Warszawy

Misz@masz

Artykuły sponsorowane

Kup bilet

Znajdź swoje wakacje

Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl.

Polecamy w naszym pasażu

Wstąp do księgarni