REKLAMA
Przy ul. Młynarskiej, tuż przy budynku dawnego PDT Wola (obecnie Wola Plaza), znajduje się podziemne przejście, które od lat stanowi barierę dla osób z wózkami oraz niepełnosprawnych.
Cztery miesiące po remoncie ul. Deotymy w odnowionym chodniku zapadła się już studzienka. Od miesięcy na ul. Obozowej przechodnie ryzykują złamanie nogi na ogromnej wyrwie niedaleko przystanku Deotymy 01. - Czy Zarząd Dróg Miejskich w ogóle pilnuje swoich dróg? - pytają "Echo" mieszkańcy.
Przy ulicy Batalionu Parasol kierowcy parkują nawet na przejściu dla pieszych. - Bo pasy są niewidoczne - tłumaczą.
Mieszkańcy Woli domagają się natychmiastowej naprawy uszkodzonej nawierzchni ulicy na rogu Karolkowej i Żytniej. Nowolipki również wymagają szybkiej interwencji.
Przygotowania do budowy centralnego odcinka drugiej linii metra ruszyły pełną parą. Pierwszym etapem jest wprowadzona zmiana organizacji ruchu w rejonie ronda Daszyńskiego związana z zamknięciem aż na trzy lata ul. Prostej na odcinku od Towarowej do Karolkowej. Prace w toku, a wolscy radni protestują. Dlaczego?
Pytają zniecierpliwieni mieszkańcy ul. Strąkowej, którzy czekają na interwencję dzielnicy w sprawie ustawienia na osiedlu Jelonki Międzyprzemysłami znaków zakazujących wjazdu tirów w okolice ich zamieszkania.
W ostatnim wydaniu "Echa" ukazał się artykuł o przeprowadzonym remoncie ul. Wolskiej. Prosiliśmy czytelników o ocenę zrealizowanej inwestycji. Niestety, wystawiona cenzurka nie napawa optymizmem, głównie ze względu na ograniczony zakres prac.
Mieszkańcy bloku przy ul. Górczewskiej 15 poprosili "Echo" o interwencję w sprawie wiecznie zastawionego autami wyjścia na podwórko od strony ul. Wawelberga.
Na ul. Sokołowskiej, tuż przed wyjazdem na Górczewską, na wysokości kapliczki Matki Boskiej, w jezdni widać niemal półmetrowy ubytek w nawierzchni, na którym można stracić zawieszenie auta.
Od 16 sierpnia trwają przygotowania do budowy centralnego odcinka II linii metra. We wrześniu zacznie się komunikacyjny horror dla mieszkańców Woli, który potrwa trzy lata.
Z problemem parkowania borykają się prawie wszyscy zmotoryzowani mieszkańcy Woli, dlatego też sprawa braku miejsc postojowych w dzielnicy niezwykle często gości na łamach "Echa". I tym razem wracamy do parkingowych bolączek naszych czytelników.
Od kiedy Zarząd Transportu Miejskiego postawił na komunikację torową, z wielu warszawskich ulic zniknęły autobusy. Pozostały po nich tylko przystanki widma.
Mieszkańcy cieszą się z wyremontowanej Wolskiej. - Duży, przestronny chodnik i ładne trawniki robią naprawdę dobre wrażenie - potwierdza Janusz Przygoda, mieszkający w pobliżu ulicy.
Deotymy po modernizacji wygląda ładnie i elegancko, dlaczego więc jej remont wywołał tyle negatywnych opinii wśród okolicznych mieszkańców?
W ostatnim numerze "Echa" zapytaliśmy mieszkańców Jelonek Międzyprzemysłami co sądzą na temat zmiany organizacji ruchu w ich okolicy.
Oznakowane przejście ul. Płocka na wysokości Długosza. Arogancja, ignorancja czy głupota?
Po wielu miesiącach robót ulica Deotymy została otwarta dla ruchu. Przebudowano układ drogowy na odcinku od Obozowej do Górczewskiej. Powstały nowe chodniki, ścieżka rowerowa oraz 153 miejsca parkingowe.
Problem z parkowaniem na podwórkach między blokami oraz zastawiania dróg dojazdowych do osiedla często rozwiązuje ustawienie słupków uniemożliwiających parkowanie czy wjazd.
- Zarząd Transportu Miejskiego wiele razy szumnie ogłaszał wymianę wiat przystankowych w całej Warszawie, a efektów tej akcji na Woli nie widać - mówi mieszkanka dzielnicy.
Kilka lat temu wolskie Jelonki wywalczyły kanalizację, teraz starają się o zmianę organizacji ruchu.
LINKI SPONSOROWANE