Bezsensowne windy w Płudach - serial głupoty trwa
5 lutego 2013
Nie milkną dyskusje i kolejne zgłoszenia od czytelników na temat usterek i błędów projektowych na wiaduktach w Choszczówce i Płudach. Pozornie niewielkie, jednak utrudniają życie. Mieszkańcom nie mieści się w głowie to, jak jedni inżynierowie to projektują, a inni zatwierdzają.
"Ekstradycja" na Żeraniu. Tę scenę z Halskim kręcono przy Płochocińskiej
"Ekstradycja" z Markiem Kondratem to nie tylko jeden z najważniejszych polskich seriali kryminalnych lat 90., ale również niezwykły zapis dawnej Warszawy. Jedna ze scen pościgu została nakręcona na Żeraniu, wzdłuż ulicy Płochocińskiej.
nie było możliwości zrobienia tam podjazdu. Dwa schodki przerosły inwestora, który zasłaniał się pięcioletnim okresem, w czasie którego nic zmienić nie można, bo Unia Europejska mogłaby odebrać dotację na całą modernizację trasy Warszawa-Gdynia. Na szczęście kolejarze podjazd wykonali, a Bruksela jak dotąd nie wykazała zainteresowania tym "przestępstwem".
Jeszcze większą głupotą wykazali się nasi inżynierowie, bo zaplanowali i zbudowali windy, które... nie zatrzymują się na poziomie peronu.
- Fajnie, że są, ale co z tego, jak nie da się z nich normalnie korzystać? Zrobili kolejną absurdalną rzecz - mówi jeden z mieszkańców.
Sprawą kolejny raz zainteresował się radny Wojciech Tumasz, który wystąpił do PKP PLK o zmianę kilku "drobiazgów", które tak bardzo przeszkadzają podróżnym.
- To jakiś absurd - aby przesiąść się z przystanku autobusowego na wiadukcie do pociągu, pasażer, który musi skorzystać z windy, zjeżdża nią na dół, na poziom chodnika, a następnie przechodzi wąskim chodnikiem i pochylnią na peron. Ludzie powinni mieć możliwość zjechania windą bezpośrednio na peron - mówi Tumasz.
Jak zawsze PKP ma inne zdanie na ten temat. - Według ocen, dokonanych przed budową, zastosowane rozwiązanie przyjęto za dobre dla pieszych korzystających z przyległych dróg i pasażerów - kwituje Mirosław Siemieniec z PKP PLK.
Anna Sadowska
Mój komentarz:
Czyżby iloraz inteligencji pieszych korzystających z inwestycji był wyższy niż jej projektantów? Niemożliwe? Więc co jest przyczyną tak rażących błędów?
Bartek Wołek
.










































