REKLAMA

REKLAMA

Wawer

Historia

 

Zbrodnia, która wstrząsnęła Polską. Rzeź w Wawrze

  26 grudnia 2021

Zbrodnia, która wstrząsnęła Polską. Rzeź w Wawrze
źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygnatura 37-278-1

W odwecie za śmierć dwóch żołnierzy zginęło 107 cywilów. Co wydarzyło się w Wawrze w roku 1939?

REKLAMA

Był dzień św. Szczepana, 26 grudnia 1939 roku. Po zaledwie 19 latach przerwy przez przedmieścia Warszawy znowu przetoczyła się wojna, a teraz trwała niemiecka okupacja. Najstarsi mieszkańcy Wawra, dobrze pamiętający Wielką Wojnę i ostatnie lata przed niepodległością, byli już przyzwyczajeni do przechodzących frontów, okupacji i zaborów. Nikt nie spodziewał się wówczas terroru, który miał się wkrótce rozpętać.

REKLAMA

Dwóch bandytów, dwa trupy

Wszystko zaczęło się jak w westernie. W świąteczny wieczór do nieczynnej karczmy przy Widocznej 85 weszło dwóch podejrzanie wyglądających mężczyzn, domagających się jedzenia i alkoholu. Gdy przybysze odmówili opuszczenia lokalu, właściciel karczmy Antoni Bartoszek postanowił wezwać miejscowego policjanta. Ten szybko rozpoznał w intruzach zbiegłych z więzienia przestępców: Stanisława Dąbka i Mariana Prasułę. Do lokalu wezwano wojsko. Jedyne, jakie było wówczas w Wawrze - niemieckie.

Na widok uzbrojonych Niemców Dąbek i Prasuła natychmiast sięgnęli po broń i zaczęli strzelać, zabijając jednego z żołnierzy i raniąc drugiego, który zmarł później w drodze do szpitala. Informacja o Polakach zabijających Niemców szybko dotarła do Warszawy, do podpułkownika Maxa Daume, zastępcy dowódcy 31. pułku Ordnungspolizei. Daume wysłał do Wawra majora Friedricha Wenzla, który rozpętał w spokojnych podwarszawskich letniskach prawdziwe piekło.

REKLAMA

"Posłyszałem strzały"

Funkcjonariusze "policji porządkowej" najpierw powiesili niewinnego właściciela karczmy, a następnie przez cały wieczór chodzili po ulicach Wawra i Anina, wyciągając z domów niczego nie podejrzewających mężczyzn, w tym nastolatków i starców. Przy trzaskającym mrozie doprowadzili przed komendę około 120 osób, wśród których byli zarówno Polacy, jak i Żydzi, a nawet dwóch Amerykanów i Rosjanin. Część z nich stanowili mieszkańcy Wawra i Anina, inni byli po prostu gośćmi, odwiedzającymi rodziny na Boże Narodzenie. Wszyscy zostali oskarżeni o współpracę z bandytami i stanęli teoretycznie przed sądem, ale ppłk Daume i mjr Wenzel nie byli zainteresowani słuchaniem jakichkolwiek zeznań. Nad ranem 27 grudnia 114 mężczyzn usłyszało wyrok śmierci, zaś pozostałym kazano kopać groby. Egzekucję przeprowadzono na placu przy ulicy noszącej dziś imię 27 Grudnia.

- Gdy w pewnym momencie posłyszałem strzały z karabinu maszynowego i zobaczyłem, że mój sąsiad Wieszczycik pada naprzód, upadłem i ja twarzą na ziemię - wspominał fryzjer Stanisław Piegat. - Po chwili posłyszałem pojedyncze strzały. Zorientowałem się, że ktoś idzie i dobija ocalałych rannych. Widziałem kątem oka, jak doszedł do leżącego obok mnie, poświecił latarką i oddał strzał. Ten sąsiad jeszcze w tym momencie rzęził. Ja nawet nie drgnąłem przy tym strzale. Gdy Niemiec zbliżył się do mnie, oświetlił mnie i zaglądał mi w twarz, to ja przestałem oddychać. Oglądał mnie, jak mi się wydawało, bardzo długo, gdyż zaglądał z różnych stron. Potem oddalił się.

REKLAMA

Najmłodszy miał 15 lat

Zginęło 107 mężczyzn i nastolatków, spośród których najmłodszy miał 15 lat. Pochowano ich początkowo we wspólnej mogile w Wawrze, z której wkrótce "wykradziono" część ciał, by pochować je w grobach rodzinnych, i która szybko stała się miejscem patriotycznych manifestacji miejscowych Polaków i Żydów. W czerwcu 1940 niemieccy lekarze dokonali ekshumacji. Większość ciał przeniesiono na cmentarz wojenny przy dzisiejszej ulicy Kościuszkowców, pozostałe - na kirkut przy Okopowej i inne warszawskie cmentarze.

Po zakończeniu II wojny światowej mjr Wenzel i Max Daume, który zdążył zostać pułkownikiem SS, zostali przekazani komunistycznej Polsce jako podejrzani o dokonanie zbrodni wojennej. Obaj zostali skazani na śmierć i powieszeni.

Dziś w miejscu zbrodni w Wawrze znajduje się cmentarz-pomnik, na którym ustawiono 96 krzyży i 11 macew.

Dominik Gadomski


Bibliografia:

  • Władysław Bartoszewski, "Warszawski pierścień śmierci 1939-1944", Warszawa 2008
  • Bartosz Bolesławski, "Tragiczne święta w Wawrze [zeznanie Stanisława Piegata]", Ośrodek Badań nad Totalitaryzmami im. Witolda Pileckiego.
  • .
     

    Komentarze (3)

    # nok

    30.12.2016 19:16

    Jan Tyszkiewicz"Egzekucja ludności cywilnej w Wawrze 27 grudnia 1939", Warszawa2010

    # Hdhdhdg

    26.12.2021 14:19

    Czy ktoś wie jakie były dalsze losy Dąbka i Prasuły?

    # Asa

    04.01.2022 00:10

    Niemcy, mordercy! Kiedyś los się odwróci.

    REKLAMA

    więcej na forum

    REKLAMA

    REKLAMA

    Najnowsze informacje

    REKLAMA

    REKLAMA

    REKLAMA

    Helloprint Polska

    REKLAMA

    REKLAMA

    REKLAMA

    Artykuły partnerskie

    REKLAMA

    Wakacje wrzesień i październik 2022

    REKLAMA

    REKLAMA

    REKLAMA

    Kup bilet

    REKLAMA

    REKLAMA

    REKLAMA

    Znajdź swoje wakacje
    Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl    Stanowią one własność prawnie chronioną należącą do Wakacje.pl S.A. i/lub jej partnerów.

    REKLAMA

    REKLAMA

    REKLAMA

    Polecamy w naszym pasażu

    REKLAMA

    REKLAMA

    REKLAMA

    REKLAMA

    REKLAMA

    REKLAMA

    REKLAMA