Zakaz wstępu zwierząt do Parku Strumykowa. Kto czytał regulamin?
15 marca 2016
Wiadomo, że pies musi się wybiegać. I wiadomo, że dobrym miejscem na to może być park. Tyle, że do parku przy Strumykowej psom jest wstęp wzbroniony. Ale kto tego przestrzega?
Modlińska 257 uratowana. Znasz historię tego miejsca?
Niebawem rozpocznie się rewitalizacja zabytkowego domu z oficynami przy Modlińskiej 257. Na wniosek burmistrza Piotra Jaworskiego rada dzielnicy wyasygnowała na ten cel milion złotych. Z te pieniądze władze dzielnicy planują wykonać gruntowne zabezpieczenie niszczejącego zabytku oraz przygotować w porozumieniu z miejskim konserwatorem zabytków projekt budowlany wraz z programem użytkowym i rewitalizacji.
Skąd jednak zapis, by w ogóle zakazać zwierzętom wstępu do Parku Strumykowa?
- Zakaz wprowadzania psów do parku przy ul. Strumykowej obowiązuje praktycznie od początku istnienia tego terenu zielonego tj. od 2007 r. i został wprowadzony na prośbę mieszkańców - twierdzi Marzena Gawkowska, rzecznik urzędu dzielnicy. - W parku bawią się małe dzieci i dlatego na jego terenie nie powinny się znajdować psie odchody. Zakaz został wprowadzony także po to, aby zapobiec niszczeniu zieleni (kopanie dołów, dewastacja rabat) przez psy. W okolicy jest duży kompleks leśny, gdzie można wyjść z psem, nie przechodząc przez park.
Zapytaliśmy też, kto pilnuje, by zapisy regulaminu były przestrzegane. - Jeśli są na miejscu nasi pracownicy, to robią to właśnie oni - mówi Gawkowska. - Jeśli ich nie ma, powinni to robić strażnicy miejscy, a przede wszystkim główni zainteresowani, czyli mieszkańcy.
(wt)
.












































