Zabił matkę trójki dzieci
22 stycznia 2010
Na Odkrytej czterdziestolatek zabił swoją partnerkę, a następnie woził jej zwłoki w samochodzie. Kobieta osierociła trójkę dzieci.
W piątek 15 stycznia między mężczyzną a 36-letnią ko-bietą doszło do kłótni.
Warszawa wyburzy rodzinny dom pod ścieżkę rowerową. "445 tys. zł nie starczy nawet na kawalerkę"
To może spotkać każdego. Wzbiera złość i niedowierzanie, kiedy dowiadujemy się, że czyjś dom rodzinny, w którym się wychował, dorastał, założył rodzinę i z którym ma nierozerwalne wspomnienia, musi ustąpić... ulicy i ścieżce rowerowej. Bo tak wymyślili urzędnicy. Jeszcze większą złość budzi fakt, że w ramach zadośćuczynienia za duży dom z działką na Białołęce warszawscy urzędnicy proponują 445 tys. zł, a więc kwotę, która nie wystarczy nawet na... kawalerkę. A w ramach usprawiedliwienia dodają: "Takie sytuacje są zawsze trudne dla obu stron". Czyżby?
W mieszkaniu przy Odkrytej pa-ra była sama, dzieci kobiety nie wróciły jeszcze ze szkoły i przedszkola. Podczas scysji mężczyzna kilka-krotnie uderzył swą partnerkę w głowę, a następnie ją udusił. Zwłoki kobiety wyniósł do samochodu i z wci-śniętymi między przednie a tylne siedzenie jeździł kilka godzin po Warszawie.
W tym czasie poprzedni partner kobiety (ojciec dzieci) zgłosił jej zaginięcie w komendzie przy Myśli-borskiej, podając jednocześnie dane samochodu, którym poruszał się jej obecny partner. Po 22.30 policjanci z okien komisariatu zobaczyli poszukiwany samochód, z którego wysiadł mężczyzna i zaczął uciekać. Po chwili został zatrzymany.
Czterdziestolatek był już notowany za niepłacenie alimentów. Teraz zostanie mu przedstawiony zarzut zabójstwa, za co grozi kara dożywotniego więzienia. - Dzieci trafią pod opiekę ojca - mówi rzeczniczka policji Monika Brodowska. - Podej-rzany mężczyzna czeka w areszcie na orzeczenie sądu.
wt
na podstawie informacji policji












































