Z przymrużeniem oka
2 kwietnia 2007
Cykl naszych artykułów o ostatnich zmianach ZTM budzi duży odzew wśród Czytelników "Echa". Tym razem podejdziemy do sprawy z humorem. Publikujemy opinię jednego z poirytowanych zmianami Czytelników, który zastosował wyróżniającą się argumentację.
Osiem najbardziej irytujących nawyków pasażerów, odnajdziesz siebie?
Wspominaliśmy już kiedyś o denerwujących pasażerach. Było też o tym, czy można tramwajem przewieźć martwego kota. Tym razem spróbujmy stworzyć listę denerwujących zachowań współpasażerów. Z lekkim przymrużeniem oka.
nam ten ZTM, tych nierobów kupa? Na ch... te zmiany? Kiedyś czy pijany czy trzeźwy, wiedziałem, gdzie dowiezie mnie czwórka. Oni myślą, że komu-nikacja to przejażdżka furmanką po miedzy sąsiada. Kupa idiotów ze wsi!"
Teraz wspominanej przez Czytelnika z takim rozrzewnieniem "czwórki" już nie ma. Coraz bardziej zdezorientowani pasażerowie nie wiedzą, czy następnego dnia rano na ich przystanek podjedzie ten autobus (lub tramwaj) co zwykle, czy już zu-pełnie inny, a może (jak to się dzieje w niektórych częściach Białołęki i Targówka) żaden nie przyjedzie... Musimy niestety zmartwić naszego Czytelnika - na trzeźwo trudno się w tym połapać, a co dopiero po pijaku...
A już ZTM przygotował nam następne zmiany - tym razem w komunikacji noc-nej. Rewolucja dotknie numery i trasy autobusów. Do tej pory osobom wracającym z imprez najczęściej trudno było się zorientować, w który autobus mają wsiąść na Dworcu Centralnym. Co się będzie działo teraz? Czy miasto ogarnie totalny chaos?
- Może to sprytna kampania przeciw przysłowiowemu polskiemu pijaństwu? - pytają podejrzliwie warszawiacy.
mz.









































