Z przymrużeniem oka
2 kwietnia 2007
Cykl naszych artykułów o ostatnich zmianach ZTM budzi duży odzew wśród Czytelników "Echa". Tym razem podejdziemy do sprawy z humorem. Publikujemy opinię jednego z poirytowanych zmianami Czytelników, który zastosował wyróżniającą się argumentację.
Warszawa tonie w starych ubraniach. Mieszkańcy krytykują ratusz
Warszawski Zarząd Oczyszczania Miasta na Facebooku zwraca uwagę mieszkańcom na nagminne pozostawiane stare ubrania, które piętrzą się wokół pojemników na zużytą odzież. Jak przypominają urzędnicy "tekstyliów można się pozbyć legalnie". Co na to komentujący tę sprawę warszawiacy?
nam ten ZTM, tych nierobów kupa? Na ch... te zmiany? Kiedyś czy pijany czy trzeźwy, wiedziałem, gdzie dowiezie mnie czwórka. Oni myślą, że komu-nikacja to przejażdżka furmanką po miedzy sąsiada. Kupa idiotów ze wsi!"
Teraz wspominanej przez Czytelnika z takim rozrzewnieniem "czwórki" już nie ma. Coraz bardziej zdezorientowani pasażerowie nie wiedzą, czy następnego dnia rano na ich przystanek podjedzie ten autobus (lub tramwaj) co zwykle, czy już zu-pełnie inny, a może (jak to się dzieje w niektórych częściach Białołęki i Targówka) żaden nie przyjedzie... Musimy niestety zmartwić naszego Czytelnika - na trzeźwo trudno się w tym połapać, a co dopiero po pijaku...
A już ZTM przygotował nam następne zmiany - tym razem w komunikacji noc-nej. Rewolucja dotknie numery i trasy autobusów. Do tej pory osobom wracającym z imprez najczęściej trudno było się zorientować, w który autobus mają wsiąść na Dworcu Centralnym. Co się będzie działo teraz? Czy miasto ogarnie totalny chaos?
- Może to sprytna kampania przeciw przysłowiowemu polskiemu pijaństwu? - pytają podejrzliwie warszawiacy.
mz.







































