98-latka zasłabła w stołówce. Strażnicy miejscy ruszyli z pomocą
dzisiaj, 13:05
Strażnicy miejscy jako pierwsi udzielili pomocy 98-letniej kobiecie, która zasłabła w Domu Wsparcia Dziennego dla seniorów przy ul. Świętojerskiej. Funkcjonariusze przeprowadzili wstępne badania i opiekowali się seniorką do czasu przyjazdu pogotowia.
Strażnicy miejscy z I Oddziału Terenowego patrolowali rejon ulicy Świętojerskiej, gdy zwrócili uwagę na samochód, który z impetem wjechał na miejsce parkingowe przeznaczone dla osób z niepełnosprawnościami. Funkcjonariusze podeszli do pojazdu, by wyjaśnić sytuację.
Z auta wysiadła zdenerwowana kobieta. Wyjaśniła, że nie ma karty uprawniającej do parkowania na tzw. kopercie, jednak właśnie otrzymała wiadomość, że jej 98-letnia matka zasłabła w pobliskim Domu Wsparcia Dziennego dla seniorów.
Strażnicy miejscy udzielili pierwszej pomocy
Ponieważ w patrolu znajdował się ratownik, strażnicy natychmiast zabrali torbę ratowniczą oraz defibrylator AED i udali się do placówki. Początkowo przebywający tam seniorzy nie powiązali wizyty funkcjonariuszy z nagłym zdarzeniem, jednak gdy zobaczyli ratowniczy sprzęt i charakterystyczną kamizelkę, szybko zaprowadzili strażników do miejsca, gdzie przebywała zasłabła kobieta.
Funkcjonariusze upewnili się, że wezwano już pogotowie ratunkowe, a następnie sprawdzili podstawowe parametry życiowe 98-latki. Seniorka była bardzo osłabiona, miała również bardzo niskie tętno i ciśnienie.
Pomoc do czasu przyjazdu pogotowia
Pod opieką strażników kobieta poczuła się bezpieczniej. Gdy jeden z funkcjonariuszy podczas badania poprosił ją o pokazanie języka, seniorka z uśmiechem zażartowała, że "to chyba byłoby niegrzeczne".
Po przyjeździe zespołu ratownictwa medycznego strażnicy przekazali ratownikom szczegółowy raport z przeprowadzonych badań oraz wywiadu ratowniczego. Dzięki temu możliwe było szybkie wdrożenie dalszych procedur medycznych.
Chwilę później 98-letnia kobieta została przewieziona do szpitala.
Red










































