Warczący problem
25 lutego 2011
Nocne wyścigi przy halach kupieckich na Marywilskiej nie dają spać okolicznym mieszkańcom. Organizatorzy imprez obiecują, że treningi będą kończyły się przed godziną 22.
Nowy park powstanie przy starej przepompowni
W ubiegłym roku nie udało się na poziomie miejskim, więc w tym udało się na poziomie dzielnicowym. Chodzi o projekt z budżetu obywatelskiego zakładający urządzenie parku dla mieszkańców Nowodworów i Tarchomina, na ogromnym porośniętym terenie pomiędzy Strumykową a Światowida, w pobliżu przepompowni ścieków MPWiK.
Zapraszamy wszystkich kierowców prag-nących doskonalić swoje umiejętności w kierowaniu samochodem z namiastką ry-walizacji sportowej, w bezpiecznych warunkach - namawia Sebastian Bogacki z Automobilklub Centrum. Wtórują im władze hal kupieckich. - To bezpieczna i uczą-ca rozrywka, ale nie żadne wyścigi - mówią.
Kupcy i ryk silników
Mieszkańcy jednak nie są wyrozumiali dla pasji młodych rajdowców, bo pod koniec stycznia do urzędu dzielnicy wpłynęła interpelacja radnego Jerzego Smoczyńskie-go, który otrzymywał wiele skarg w sprawie zakłócania ciszy nocnej przez war-czące auta na parkingu hal kupieckich. Mieszkańcy twierdzą, że w nocy hałas się bardziej niesie, a poza tym imprezy trwają do godziny 24! - To łamanie ciszy nocnej! W dzień mamy kupców, a w nocy ryk silników. Chcemy trochę spokoju - denerwują się.Imprezy będą krótsze
Co na to organizatorzy? - Jesteśmy zszokowani protestami mieszkańców, bo do tej pory do naszej spółki nie wpłynęła żadna skarga związana z organizowanymi na te-renie naszego parkingu imprezami - mówi prezes hal kupieckich Cezary Bunkie-wicz. - Walczymy, żeby młodzi ludzie mogli doskonalić swoje umiejętności legalnie, w bezpiecznych warunkach, a nie na przykład w nocy na Modlińskiej. Komu to przeszkadza? - nie kryje rozgoryczenia. - Jednak nie mamy wyboru, skrócimy im-prezy do godziny 22.30.Marzena Zemlich
.











































