Trzy minutki
3 czerwca 2005
Rowerzyści znów mogą przebrnąć przez Wisłę w trzy minuty. Po zimowej przerwie został uruchomiony prom wożący rowerzystów z Tarchomina do Łomianek.
"Ekstradycja" na Żeraniu. Tę scenę z Halskim kręcono przy Płochocińskiej
"Ekstradycja" z Markiem Kondratem to nie tylko jeden z najważniejszych polskich seriali kryminalnych lat 90., ale również niezwykły zapis dawnej Warszawy. Jedna ze scen pościgu została nakręcona na Żeraniu, wzdłuż ulicy Płochocińskiej.
Po remoncie na pokładzie pojawiły się eleganckie ławeczki i stojak na rowery. Bilety są w cenie 4 zł dla dorosłych i 3 zł dla młodzieży, dzieci korzystają z podróży za darmo. Warszawiacy przyjęli powrót promu z radością. - Już w kwietniu wyczekiwałam na "Mewę" - śmieje się rowerzystka z Białołęki.
Jak można najłatwiej dotrzeć do promu? - Z Tarchomina najlepiej dojechać do piaskarni przy ul. Odkrytej, potem prawie kilometr wałem z biegiem rzeki - radzi Kasia, korzystająca z przeprawy prawie co tydzień. - A potem z Łomianek najłatwiejszy jest dojazd ulicą Parkową.
Jak zawsze pojawiły się głosy sceptyków. Mogliby jeszcze przygotować drogi dojazdowe - sugeruje rowerzysta Tomasz. Inny miłośnik rowerów podsumowuje dyskusję krótko: - Prom jest ułatwieniem i atrakcją, jednak jego powodzenie świadczy o potrzebie przyspieszenia budowy mostu Północnego.
stroja
.








































