Toporem porąbani
26 maja 2001
"Dwa razy Toporem" uderzono w ostatni week-end w Gminnym Ośrodku Kultury, gdzie Teatr 13 wystawił dwie sztuki Rolanda Topora. Spektakle wyreżyserował Tomasz Służewski.
Sroka zatrzyma inwestycję, człowiek straci dom. Warszawski teatr absurdu
Być może Franz Kafka, gdyby żył w Warszawie roku 2026, zmieniłby nieco historię człowieka walczącego z machiną państwa. Bohater budziłby się rano i dowiadywał, że jego dom zostanie zburzony pod ścieżkę rowerową, ale stojące pośrodku planowanej ulicy drzewo będzie ocalone, bo cały aparat administracyjny wpadł w panikę, gdy w gnieździe na tymże drzewie wykluły się pisklęta.
Przedstawienia zgromadziły około 400 osób. Spektakl dozwolony był od 16 lat, a celem rozpropagowanie działalności artystycznej Rolanda Topora, który o inscenizacji swej sztuki "Dzidziuś Pana Laurenta" tak pisał: "Nie ma potrzeby naprawdę przybijać dzidziusia pana Laurenta. Wystarczy posadzić go na małym występie, który - jeśli tylko nie będzie zbyt szeroki - pozostanie niewidoczny. Gdyby były trudności ze zdobyciem noworodka, dziecko pięcio- czy sześcio letnie też się nada. W gruncie rzeczy nie byłoby źle gdyby był to nastolatek. Tej sztuce nie zaszkodziłby nawet staruszek w roli dzidziusia - byłaby jeszcze zabawniejsza."
Teatr "13" zapewne zaskoczy nas kolejnymi przedstawieniami już wkrótce.
Jędrzej Kunowski
.







































