Rekultywacja składowiska na Żeraniu. Będą bloki i zieleń
10 listopada 2015
Na Żeraniu trwa likwidacja składowiska odpadów paleniskowych. Prawdopodobnie w przyszłości powstanie tu osiedle. Czy tym razem uda się uniknąć chaotycznej zabudowy?
- W trzecim kwartale zakończono demontaż infrastruktury technicznej na odcinku łączącym elektrociepłownię ze składowiskiem oraz zakończono makroniwelację i zagęszczanie gruntu kwatery nr III - mówi Dorota Kraskowska, rzeczniczka PGNiG Termika.
Nowy żłobek na Białołęce. Realna potrzeba czy duża rozrzutność?
Na wschodniej Białołęce powstanie nowy publiczny żłobek dla 100 dzieci. Inwestycja kosztować będzie ponad 13 mln zł, podczas gdy w dzielnicy już teraz jest 301 wolnych miejsc. Czy przy spadającej liczbie urodzeń Warszawa potrzebuje kolejnych żłobków?
- Zakończenie całości prac rekultywacyjnych przewiduje się w przyszłym roku.
Dwie spośród trzech kwater PGNiG Termika chce przekształcić w teren zielony, na trzeciej umieścić zabudowę mieszkalno-usługową. Studium uwarunkowań przestrzennych wciąż opisuje działkę jako składowisko odpadów. Jedyną planowaną w tej części Żerania ulicą jest przedłużenie Traktu Nadwiślańskiego, ale nie wiadomo, kiedy mogłaby ona powstać. Zmian w studium może dokonać Rada Warszawy, chociaż znane są przypadki ignorowania zapisów studiów uwarunkowań przestrzennych, bo studium - w odróżnieniu od planu zagospodarowania - nie jest aktem prawa miejscowego.
Ponieważ teren nie jest objęty planem miejscowym, ewentualne bloki będą budowane na podstawie tzw. decyzji o warunkach zabudowy. Jak pokazuje praktyka z całej Polski, na mocy takiego dokumentu można zbudować wszystko, na przykład osiedle w polu, pozbawione jakiejkolwiek infrastruktury, a urzędnicy nie mają prawnej możliwości powstrzymania chaotycznej zabudowy. Czy inwestorzy rozważający zabudowę Żerania odrobią lekcję ze wschodniej Białołęki?
Dominik Gadomski
.






































