Płać do dziesiątego
1 października 2008
Rok przedszkolny ledwo się zaczął, a już są pierwsze problemy. Wielu rodziców zaskoczył wcześniejszy termin wnoszenia opłat w placówkach publicznych.
Samochody na ścieżkach i wysepkach. Urzędnicy: "Zgłaszajcie na policję"
Jeden z mieszkańców Śródmieścia zwrócił się do dzielnicowej radnej w sprawie nielegalnego parkowania przy ulicy Koszykowej. Czy urzędnicy zamierzają coś z tym zrobić?
Pierwszy w okolicach 10, drugi około 15 dnia danego miesiąca. Teraz jesteśmy zmuszeni wyrywać pieniądze spod ziemi, żeby dzieci nie były wykreślone z listy. Podobno wszystko odbywa się zgodnie z prawem, wedle wcześniej przyjętej uchwały rady miasta. Pytam tylko, dlaczego nikt o tym fakcie nie poinformował nas wcześniej. Przecież to niedopuszczalne. Rodzice przyzwycza-jeni do dwóch terminów płatności nagle tuż przed własnymi wypłatami muszą pła-cić, bo jak nie, to wykreślamy dziecko - skarży się Czytelniczka "Echa".
- Terminy i wysokość opłaty za pobyt dziecka w przedszkolu reguluje uchwała nr XXX/988/2008 rady Warszawy z 8 maja 2008 roku zmieniająca uchwałę z dnia 24 kwietnia 2003 r. - informuje biuro edukacji. - Opłata za pobyt dziecka w przed-szkolu publicznym ponad czas przeznaczony na realizację podstawy programowej wychowania przedszkolnego wynosi 112,60 zł. Opłatę wnosi się w okresach mie-sięcznych, w terminie do 10 dnia miesiąca, którego dotyczy. Opłatę za korzystanie z posiłków wnosi się w okresach miesięcznych, z góry do ostatniego dnia miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym następuje korzystanie z posiłków. Rodzice mogą dokonywać opłat bezpośrednio w przedszkolu lub na wskazany rachunek bankowy. Nieterminowe uiszczenie opłat nie skutkuje skreśleniem dziecka z listy dzieci zapisanych do przedszkola. Za dni opóźnienia naliczane są odsetki za zwłokę.
Uchwała rady miasta daje możliwość zwolnienia rodzica z części lub całości opłat za pobyt dziecka w przedszkolu.
Dyrektorzy przedszkoli zaistniałą sytuację tłumaczą tym, że o majowej uchwa-le dowiedzieli się zbyt późno i nie byli w stanie poinformować rodziców o nowym systemie płatności. Na listy i telefony większości placówek po prostu nie stać. W XXI wieku istnieją inne możliwości, jak chociażby poczta elektroniczna, która nie kosztuje nic. Wystarczyłoby zebrać adresy e-mailowe wszystkich rodziców i częś-ciowo sprawy by nie było. Rzeczywistość niestety jest inna. Dyrektorzy rodziców nie powiadomili na czas, winiąc za to biuro edukacji, strasząc wykreśleniem dziecka z listy, jak się w porę nie zapłaci - co zgodne z prawem nie jest. Jedyną konsek-wencją za nieterminową wpłatę są odsetki. Chyba, że rodzic nie płaci przez kilka miesięcy - wtedy rzeczywiście dziecko może zostać usunięte z placówki.
Agnieszka Pająk-Czech

Dyrektorzy straszyli rodziców wykreśleniem dziecka z listy,
jak się w porę nie zapłaci - co jest niezgodne z prawem..







































