Najważniejsze wydarzenie 2012 roku
15 stycznia 2013
Pod tym hasłem redakcja TVN24 zorganizowała w Internecie plebiscyt dla internautów. Należało uszeregować według rangi 10 wydarzeń - oddzielnie w Polsce, oddzielnie na świecie - zaproponowanych przez dziennikarzy. O wszystkich było głośno, ale ich ciężar gatunkowy był różny.
Warszawa zazielenia kolejne torowiska
Warszawa podpisała umowy na zazielenienie kolejnych torowisk tramwajowych. Do końca roku stolica będzie mieć ponad 50 km tras z roślinnym dywanem - m.in. na Bródnie, Żoliborzu, Ochocie i w Śródmieściu.
Ich protest zmobilizował innych, poruszył całą Europę i ostatecznie sprawił, że umowa ograniczająca wolność w internecie nie weszła w życie. Na czwartym miejscu umieściłem aferę Amber Gold, która chociaż miała ograniczony zasięg i nie dotknęła znacznej liczby Polaków, to ujawniła, jak słabo nadzorowana jest działalność parabanków i jaką to może grozić katastrofą. Na kolejnych - zmiany w PZPN (Zbigniew Boniek zastąpił Grzegorza Latę na stanowisku prezesa), gdyż piłką nożną interesują się w Polsce miliony obywateli oraz w PSL (Waldemara Pawlaka zastąpił Janusz Piechociński). Potem katastrofę kolejową pod Szczekocinami, kolejne ekshumacje ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, doniesienia na temat trotylu na wraku tupolewa oraz historię Madzi z Sosnowca. Te ostatnie wydarzenia to albo sensacje bez znaczenia dla przyszłości Polski, albo - jak w przypadki historii Madzi - jednostkowa tragedia, na której żerują tabloidy.
A jak głosowali Polacy? Okazuje się, że na odwrót. Najwięcej osób za najważniejsze wydarzenie roku uznało tragedię Madzi z Sosnowca, na drugim miejscu znalazły się ekshumacje ofiar Smoleńska, tuż za - trotyl na wraku tupolewa, a reforma emerytalna i Euro 2012 zamknęły listę. I to właśnie, ta lista sporządzona przez internautów jest moim zdaniem najważniejszym zdarzeniem minionego roku.
Najważniejsze wydarzenia na świecie wytypowane zostały przez internautów z większym poczuciem miary i wagi spraw, ale i tu zwyciężyła sensacja - skok ze stratosfery, ponieważ ma on jednak także znaczenie naukowe, ten wybór mniej razi. Dla mnie najważniejsze były wybory w USA, bo to, kto stoi na czele tej największej światowej potęgi, decyduje o kierunku, w jakim zmierza nasza planeta. Na drugim i trzecim miejscu umieściłem wydarzenia naukowe: wysłanie łazika Curiosity na Marsa oraz odkrycie przez CERN "boskiej cząstki", bo wszak ludzkość rozwija się dzięki nauce. Dzięki pracy Curiosity mamy dowiedzieć się, czy na Marsie istniało kiedyś życie, a potwierdzenie istnienia "boskiej cząstki" przybliża nas do zrozumienia tego, jak powstał wszechświat. Dla internautów były to wydarzenia mniejszej wagi (odpowiednio czwarta, piąta i szósta pozycja).
Podsumowując wyniki tego plebiscytu chciałoby się zakrzyknąć: nauka, nauka i jeszcze raz nauka... Także jako odtrutka na to, czym ogłupiają nas niektóre media.
Marek Borowski
senator z Pragi i Targówka, były marszałek Sejmu (2001-2004), wicepremier (1993-1994) i poseł (1991-2011)





























































