Między Lazurową a obwodnicą - zasiedlanie końca świata
2 grudnia 2014
Gdzie jest warszawski koniec świata, na którym zawracają wrony? Zdaniem wielu mieszkańców Bemowa: w okolicy Lazurowej i Batalionów Chłopskich.
Czy taka będzie przyszłość terenów po Tesco?
Miasto pokazało projekt miejscowego planu zagospodarowania dla terenów po Tesco przy ul. Górczewskiej. Mieszkańcy mogą zgłaszać uwagi do 22 października. W planach na przyszłość jest m.in. szkoła, park, skwery i usługi publiczne.
Na wąskiej ulicy Batalionów Chłopskich ruch jest coraz większy, między innymi za sprawą ciężarówek, pracujących przy budowach kolejnych osiedli. Za ostatnim rzędem domów jest już granica Warszawy i obwodnica. Co skłania ludzi do kupowania mieszkania w takim miejscu?
- Szczerze mówiąc przede wszystkim ceny - mówi młode małżeństwo spotkane przy biurze sprzedaży budowanego tu osiedla. - Chcąc zamieszkać na swoim w Warszawie, musimy szukać mieszkania na obrzeżach miasta, bo ceny bliżej centrum są kosmiczne.
Rzeczywiście, ceny rzędu 6000 zł/m2 to niewiele jak na Warszawę, a z biegiem czasu zarówno infrastruktura, jak i dojazd do starej części miasta będą się poprawiać. Ceny rzędu 6000 zł/m2 to niewiele jak na Warszawę, a z biegiem czasu zarówno infrastruktura, jak i dojazd do starej części miasta będą się poprawiać. Przy Lazurowej właśnie otwiera się popularny market z owadem w logo, za nim będą pewnie kolejne. Tutejsi mieszkańcy i osoby zainteresowane kupnem mieszkania czekają jednak głównie na metro, które zawiezie ich do pracy i miejsc rozrywki w centrum.
Podawane przez deweloperów daty otwarcia stacji Chrzanów są... fantastyczne. Budujący tu inwestorzy straciliby część klientów wśród osób, które dowiedziałyby się, że metro dotrze tu najwcześniej około roku 2025...
DG
.










































