Kronika policyjna
24 września 2010
Komórka w lodówce. Maryśka daje speeda?
Komórka w lodówce
Pomysłowość złodziei nie ma granic. Czy normalny człowiek schowałby telefon do lodówki? Dwaj złodzieje w hipermarkecie na Głębockiej polowali na komórki. Za-sada była prosta - jeden kradnie aparat ze stoiska i przenosi do działu AGD.
"Dzięki policjantom moje dziecko dziś żyje". Podziękowania od matki
Do komendanta stołecznego policji trafiły podziękowania od matki zaangażowanej w dramatyczne poszukiwania syna. Dzięki szybkiej akcji mundurowych - w tym policjanta, który tego dnia miał dzień wolny - nastolatek został odnaleziony cały i bezpieczny.
Tam chowa komórę do lodówki, skąd po kilku minutach zabiera ją wspólnik.
System działał przez pewien czas, ale przyszła kryska na Matyska. W połowie września ochroniarze nakryli złodziei. Obaj zostali natychmiast przekazani policji. Mundurowi z Targówka przewieźli Marcina Z. (33 l.) i Jacka Ć. (35 l.) do komisariatu. Policjanci przedstawili im zarzuty kradzieży, za co grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.
Maryśka daje speeda?
17-letniego Dominika G. zatrzymali policjanci z Targówka. Znaleźli przy nim ponad 27 gramów marihuany. Kiedy w okolicach Rembielińskiej policja zatrzymała nasto-latka, ten zaczął uciekać. W biegu wyrzucał z kieszeni torebki z marihuaną. Po krótkim pościgu został zatrzymany. Dominik G. odpowie za posiadanie środków odurzających. Grozi mu za to trzy lata pozbawienia wolności. Wniosek? Dragi nie pomagają w wysiłku fizycznym...TW
na podstawie informacji policji









































