Nowa gazeta na Targówku. Mieszkańcy pytają o jej niezależność
dzisiaj, 10:51
Na Targówku ukazał się nowy dwumiesięcznik "Nasze Strony". Mieszkańcy zastanawiają się jednak, czy to rzeczywiście niezależna gazeta sąsiedzka, czy raczej kolejny kanał promujący działania urzędników.
Na Targówku ukazał się nowy dwumiesięcznik "Nasze Strony". Już od początku pojawiły się jednak pytania o jego niezależność i rzeczywisty charakter.
Mieszkańcy zwracają uwagę, że funkcję redaktora naczelnego pełni dyrektorka Domu Kultury Świt, a w składzie redakcji znajduje się także rzecznik dzielnicy Targówek. To właśnie dlatego pojawiają się wątpliwości dotyczące obiektywizmu i pluralizmu publikowanych treści.
Ile kosztuje wydawanie gazety na Targówku?
Projekt realizowany jest przez Dom Kultury Świt ze środków Gminnego Programu Rewitalizacji Warszawy. Koszt wydruku jednego numeru w nakładzie 10 tys. egzemplarzy wynosi 9288 zł.
Do tego dochodzą koszty osobowe: 4962 zł dla redaktorki prowadzącej oraz 3685 zł za skład gazety. Łączny koszt jednego numeru to blisko 18 tys. zł.
Gazeta mieszkańców czy pozytywny przekaz?
Pojawiły się pytania, czy na łamach nowego pisma znajdzie się miejsce na krytyczne materiały dotyczące działań urzędników lub problemów mieszkańców. W odpowiedzi redakcja podkreśla, że gazeta ma skupiać się przede wszystkim na pozytywnych inicjatywach. - Gazeta ma skupiać się na tym, co buduje, inspiruje i łączy mieszkańców: na dobrych wiadomościach, pozytywnych inicjatywach i historiach - podkreśla dyrektorka DK Świt Lidia Krawczyk.
Czy "Nasze Strony" są niezależne?
Redaktor naczelna zapewnia, że treści tworzone są oddolnie przez mieszkańców, a urząd nie narzuca tematów publikacji. - Redakcja zachowuje niezależność w zakresie doboru i opracowania treści tworzonych przez mieszkańców. Autorzy samodzielnie decydują o podejmowanej tematyce - wyjaśnia Lidia Krawczyk.
Redaktor naczelna "z przymusu"
Jak tłumaczy dyrektorka DK Świt, objęła funkcję redaktora naczelnego dlatego, że nikt z osób zaangażowanych w projekt nie chciał wziąć odpowiedzialności prawnej za wydawanie gazety.
- Każda gazeta musi mieć redaktora naczelnego odpowiadającego za publikowane treści. Nikt z osób zaangażowanych oddolnie nie chciał podjąć się tej odpowiedzialności, dlatego funkcję tę przejęłam ja - podsumowuje.
DB




































