Kronika policyjna
17 grudnia 2010
Zamiast handlu - pobicie.
Pod koniec sierpnia tego roku 41-letni mężczyzna padł na Białołęce ofiarą rozbójników.
Włamania, kradzieże, dewastacje. Ulica, która przyciąga przestępców
Niepozorna ulica Sprawna, położona naprzeciwko Centrum Biznesowego Fort, niespodziewanie stała się miejscem szczególnie atrakcyjnym dla włamywaczy do aut. W ostatnich miesiącach mieszkańcy zgłaszają coraz więcej incydentów kradzieży i dewastacji pojazdów.
Pod pretekstem chęci kupna jego przyczepy kempingowej, bandyci zwabili go w ustronne miejsce. Wpadli po półrocznym śledztwie.
Wcześniej namówili go na podjęcie z ban-komatu pieniędzy. Wtedy jeden z rozbójników z za-skoczenia uderzył 41-latka w tył głowy. Potem dusił go. Drugi w tym czasie przeszukiwał mu kieszenie. Gdy pokrzywdzony się ocknął, po pieniądzach, karcie bankowej i komórce pozostało tylko wspomnienie. Dotarł do pobliskiej stacji benzy-nowej, skąd wezwał policję.
Mundurowi zaczęli działać - gromadzili świadków, do-wody, prowadzili wywiad. Wreszcie trafili - mężczyznę ograbili: notowana za kra-dzieże 30-letnia Beata S. oraz notowany za pobicie ze skutkiem śmiertelnym 34-letni Mirosław Ż. Prokurator postawił im zarzuty rozboju i zastosował wobec nich dozór policji. Teraz może im grozić do 12 lat pozbawienia wolności.
TW Fulik
na podstawie informacji policji









































