REKLAMA
Schwytany po pościgu ulicami Bielan 34-latek nie stanie przed sądem. Prokuratura nie uznała go za pedofila.
Od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia grozi mieszkańcowi Wrzeciona za napaść na nowego sąsiada.
Sprawca śmiertelnego wypadku na Sokratesa spędzi Boże Narodzenie za kratkami.
W lesie przy Dewajtis pijany mężczyzna usiłował wciągnąć studentkę w głąb lasu.
Impreza w mieszkaniu na Arkuszowej skończyła się kłopotami z policją dla dwóch 17-latków.
31-letni Krystian O. usłyszał zarzuty za niedzielny wypadek na Sokratesa. Teraz kluczowe jest znalezienie osób, które były w okolicy podczas zdarzenia lub widziały jadące BMW.
Kolejna tragedia na warszawskich drogach. Rozpędzony kierowca wjechał w przechodzącą po pasach rodzinę.
Informujemy, że dnia 17 października przez kilka godzin widoczne było błędne zilustrowanie artykułu "Straż miejska złapała wagarowicza. Stanie przed sądem" nieprawidłowo dobranym zdjęciem z serwisu Straży Miejskiej.
Przy Żeromskiego strażnicy miejscy zatrzymali wagarowicza. Chłopak miał przy sobie marihuanę. Co mu za to grozi?
Aż siedem lat więzienia grozi 38-letniemu mężczyźnie, który na Bielanach włamywał się do klatek schodowych.
Ekspedientka pracująca w sklepie spożywczym na Słodowcu odmówiła pijanemu klientowi sprzedaży alkoholu. I zaczęła się awantura.
Jeden kupował, drugi zwracał. Szło dobrze, dopóki wspólników w kreatywnym oszustwie nie nagrały kamery.
Podczas jazdy kierowca zablokował drzwi, wyjął atrapę broni i zażądał pieniędzy - relacjonuje policja.
Komendant rejonowej policji, przejeżdżając przez Słodowiec ze swoim zastępcą, zatrzymał dwóch siedemnastolatków, którzy mieli przy sobie marihuanę.
Do niezwykłego zbiegu okoliczności doszło kilka dni temu na Bielanach i Żoliborzu. Tego samego dnia cztery małoletnie osoby nie związane ze sobą zaginęły bez znaku życia.
Sukces bielańskiej policji. Za kratki trafili wszyscy podejrzani o pobicie przy użyciu niebezpiecznego narzędzia.
Wymiana zdań na postoju taksówek skończyła się interwencją policji.
W piątek trzynastego do ratusza zgłosił się petent, który najwyraźniej wziął sobie do serca zapisane w Konstytucji słowa o zasadach sprawiedliwości społecznej.
W jednym z bloków przy Andersena doszło do tragedii. 44-letnia kobieta i 29-letni mężczyzna nie żyją.
Z zaparkowanych samochodów zniknęły dokumenty, elektronarzędzia, radio i laptop. Mężczyznom grozi za to po 10 lat więzienia.
LINKI SPONSOROWANE