REKLAMA
Około 50-letni zboczeniec grasuje na ul. Literackiej. Ostatnio późno w nocy zaatakował jedną z mieszkanek. Spekulacji nie ma końca, ponoć widziany był w kilku innych miejscach...
"Spotkałem się z kolegą, bo kolega jest od tego" śpiewali klasycy. Niestety czasem takie spotkanie kończy się na komendzie.
W mieszkaniu na Starych Bielanach o mały włos nie doszło do tragedii. 14-miesięczny chłopiec trafił do szpitala z wyraźnymi śladami pobicia. Lekarze wezwali policję.
To była najdziwniejsza w ostatnich tygodniach interwencja bielańskiej policji.
Pod koniec roku okradziono przedszkole przy Doryckiej 1. Złodzieje zabrali... świecącego bałwana, stojącego w ogrodzie. Nie była to pierwsza bezczelna kradzież w ostatnim czasie dokonana na terenie tej placówki. Dyrekcja i rodzice są zbulwersowani i szukają rabusiów przez media społecznościowe.
Stara zasada "do trzech razy sztuka" znów się sprawdziła. Złodziej wpadł, bo za bardzo przyzwyczaił się do jednego sklepu.
Gdy policjanci sprawdzili kartotekę 32-latka, nie mogli uwierzyć własnym oczom. Mężczyzna trafił do aresztu na trzy miesiące.
Aż trudno uwierzyć, w jakim wieku są czterej podejrzani, których zatrzymała bielańska policja.
Dwóm nastolatkom udało się połączyć w jednej historii flaki wołowe, park Olszyna i lekcje angielskiego. Można? Można.
Bielańska policja prosi o pomoc w identyfikacji.
Sukces policjantów z bielańskiej komendy. Dzięki ich staraniom odzyskano samochód o dużej wartości.
Przyjechali w sprawie rozpalonego w lasku ogniska, znaleźli zwłoki.
Przez Bielany przeszła prawdziwa plaga dewastacji samochodów. Widok stojących na osiedlowych parkingach aut zszokował właścicieli: zostały porysowane, miały powyłamywane lusterka, potłuczone szyby lub przebite opony. Co na to policja?
Mężczyzna o charakterystycznym wyglądzie od kilku tygodni unika odpowiedzialności. W jego odnalezieniu ma pomóc rysopis.
Po kłótni między kierowcą a rowerzystą jeden ma złamany ząb, drugi usłyszał zarzuty.
Małżeństwo usłyszało zarzut zabójstwa. Obojgu grozi teraz dożywocie.
Mieszkaniec jednego z bloków przypłacił swoją gościnność ciężkimi ranami, gdy jego gość wpadł w szał.
Policjanci z bielańskiej komendy poszukują 26-letniego Roberta G. Uciekinier oskarżony jest o oszustwo.
Na osiedlu Ruda doszło do sytuacji rodem z memów o "somsiadach-złodziejach".
Mężczyzna wyszedł na spacer z psem z budynku przy Włościańskiej, tuż obok trasy S8.
LINKI SPONSOROWANE