Kierowca mógł nas zabić, bo gadał przez telefon
30 września 2015
"Każdy ma prawo się pomylić, nawet kierowca autobusu. Ale nie wtedy, gdy jak najęty gada przez telefon. O mało nie rozbił pojazdu, omijał przystanki po drodze, za to zaśmiewał się gadając przez komórkę ze swoim znajomym" - żali się w liście do redakcji Czytelniczka z Tarchomina.
Plac zabaw przy Głębockiej zamknięty na cztery spusty
Plac zabaw przy Głębockiej 66 został zamknięty wraz z początkiem roku szkolnego. Rodzice i uczniowie czekają na remont, ale na razie nie wiadomo, kiedy ten się rozpocznie. Wszystko zależy od przetargu, który ma ogłosić szkoła.
Pierwszą wpadkę zaliczył jeszcze na Wysockiego na Bródnie. Zamiast pojechać prosto, w Marywilską, skręcił na wjazd na Toruńską w kierunku Marek. Zorientował się, że popełnił błąd i zaczął wycofywać. I krzyczał do pasażerów: - Widać coś? Nikt za mną nie stoi? Nie wjadę w nikogo?
Potem było już tylko gorzej. Pan kierowca cały czas rozmawiał przez telefon. Przy Proletariatczyków gwałtownie zahamował, żeby nie wjechać w stojące w korku samochody. Przy Kupieckiej pomylił jezdnie Marywilskiej, pojechał nie tą jezdnią co potrzeba i ominął przystanek. Gdy stojący na nim pasażerowie machali, by się zatrzymał, ten tylko poprawił bluetooth w uchu i dał gazu.
Rozumiem, że każdy może się pomylić. Kierowca nie jest wszechwiedzący i może skręcić nie w tę ulicę, co potrzeba. Jednak rozmawianie przez telefon i zajmowanie się pogaduchami do tego stopnia, by popełnić tyle gaf na krótkiej trasie to gruba przesada. Tu mogło dojść do tragedii.
Czytelniczka z Tarchomina
Komentuje Igor Krajnow, rzecznik prasowy Zarządu Transportu Miejskiego:
Zgodnie z Kodeksem Drogowym kierowca nie może rozmawiać przez telefon trzymany w dłoni. Prawo nie zabrania rozmów przez telefon w przypadku korzystania z zestawu głośnomówiącego lub słuchawek (przewodowych czy też bluetooth). W umowach z przewoźnikami nie mamy również zapisów zabraniających rozmów w sytuacji, kiedy telefon nie jest trzymany w dłoni. Co nie znaczy jednak, że pochwalamy takie praktyki. Uważamy, że kierowcy przede wszystkim powinni skupić się na jeździe i sytuacji na drodze. Jeśli z powodu rozmowy przez telefon kierowca stworzył zagrożenie albo ominął przystanek i to zostało udokumentowane i wpłynie do nas oficjalne zawiadomienie lub skarga, to z pewnością zostanie przeprowadzone postępowanie wyjaśniające..













































