Jak połączyć Bukowiec z Choszczówką?
3 lipca 2009
Po prawej czy po lewej stronie torów? Władze Legionowa wolą po lewej. Białołęka upiera się przy stronie prawej, bo tak przed laty zaplanowano.
Ratusz planuje dwa parkingi P+R na Zielonej Białołęce. Kiedy powstaną?
Budowa trasy tramwajowej na Zieloną Białołękę ma rozpocząć się najwcześniej w 2028 roku, a zakończyć do 2030 roku. Inwestycja jest częścią dużego projektu finansowanego z Krajowego Planu Odbudowy, którego całkowity koszt wyniesie 2,2 mld zł, z czego około 800 mln zł zarezerwowano właśnie na ten odcinek.
Biorąc pod uwagę modernizację trakcji szyno-wej i budowę wiaduktu kolejowego w rejonie ulicy Mehoffera w Choszczówce oraz brak możliwości "wpięcia się" w ten układ komunikacyjny, negatywnie zaopiniowa-liśmy ten projekt. Wskazaliśmy, że ta droga nie ma odpowiednich parametrów oraz klasy, by dopuścić ją do przyjęcia potoku samochodów z Legionowa - dodaje bur-mistrz Białołęki.
Jacek Kaznowski twierdzi, że w obecnej sytuacji na białołęckich drogach, które w godzinach szczytu prawie wszystkie są zakorkowane, wpuszczenie kolejnego po-toku samochodów na nieprzygotowane do tego trasy, spowodować może jeszcze większe napięcia w dzielnicy oraz większe korki.
Dzielnica jest kategorycznie przeciwna łączeniu Legionowa z Choszczówką po lewej stronie torów. - Do tego nie dopuścimy. Tym bardziej że byłoby to niezgodne ze studium zagospodarowania miasta. Można zaś połączenie z Bukowcem budować po prawej stronie torów, gdzie będzie przedłużenie arterii Marywilska - Czołowa - Polnych Kwiatów, która ma być w najbliższych latach przebudowywana - dodaje burmistrz Jacek Kaznowski.
Spór Legionowa i Białołęki dotyczy zatem krótkiego odcinka, bo samochody ja-dące od strony Legionowa i tak przejechałyby na prawą stronę torów wiaduktem, który ma stanąć na wysokości ulicy Mehoffera i dalej pojechałyby zmodernizowaną wkrótce trasą. Chodzi o kilkaset metrów obecnej ulicy Zawiślańskiej. Spór jest tym bardziej dziwny, że jeszcze jest czas, by tak zbudować wiadukt, aby przyjął ruch z Legionowa. Po lewej stronie torów jest też znacznie mniej domów niż po prawej, a każda nowa droga łącząca Legionowo z Warszawą powoduje zmniejszenie, a nie zwiększenie korków na białołęckich ulicach.
Budując drogę po prawej stronie Legionowo musiałoby postawić kolejny wia-dukt, a na to też potrzeba sporych środków publicznych. Czy nie lepiej, aby prze-znaczyło je na inne drogi, które ułatwią życie także mieszkańcom Białołęki? Upór burmistrza jest niezrozumiały.
Barbara Kiliszek, oko
.














































