Degustował i sprzedawał
18 listopada 2005
Rozlewnia i zarazem sklep z nielegalnym alkoholem został zlikwidowany przez policjantów z Białołęki. Właściciel nielegalnego choć z pewnością intratnego biznesu został zatrzymany. Na początku do wytrzeźwienia.
"Castel Gandolfo Wyszyńskiego". Prymasowski azyl na peryferiach Warszawy
Skromna kaplica przy Świerkowej to zarazem jedno z najmniej znanych, jak i najciekawszych miejsc związanych z postacią kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Na miejscu złapali jednego z amatorów wysokoprocen-towego napoju. Mężczyzna miał schowaną w kieszeni spodni butelkę z alkoholem. Brak akcyzy na butelce świadczył o tym, że alkohol pochodzi z nielegalnej rozlewni. Handel kwitł. Kolejni trzej zatrzymani mężczyźni, którzy opuścili mieszkanie również byli zaopatrzeni w kilka butelek nielegalnego alkoholu.
Funkcjonariusze mieli wystarczające dowody na to, by zatrzymać "producenta" i zarazem sprzedawcę nielegalnego trunku. 57-letni Zbigniew W. na początku trafił do izby wytrzeźwień. Potem dopiero do komisariatu. Policjanci w jego mieszkaniu zabezpieczyli kilkanaście pustych i znacznie więcej napełnionych butelek z niele-galnym produktem. Zabezpieczono także 11 większych i mniejszych kanistrów na alkohol i ogromną beczkę z zainstalowanym odpowiednio kranikiem do napełnienia szklanych butelek.
cehadeiwu
.









































