Czy to on wysadzał bankomaty? 47-latek w areszcie
19 października 2017
Zatrzymany przez policję mężczyzna usłyszał już zarzut detonacji bankomatu i kradzieży gotówki. To jednak nie wszystko.
Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, 46-letni Mirosław K. jest podejrzany o kradzież pieniędzy z bankomatu przy Głębockiej z użyciem nieustalonej substancji wybuchowej. Policjanci nazywają tę metodę "na wybuch".
Warszawa wyburzy rodzinny dom pod ścieżkę rowerową. "445 tys. zł nie starczy nawet na kawalerkę"
To może spotkać każdego. Wzbiera złość i niedowierzanie, kiedy dowiadujemy się, że czyjś dom rodzinny, w którym się wychował, dorastał, założył rodzinę i z którym ma nierozerwalne wspomnienia, musi ustąpić... ulicy i ścieżce rowerowej. Bo tak wymyślili urzędnicy. Jeszcze większą złość budzi fakt, że w ramach zadośćuczynienia za duży dom z działką na Białołęce warszawscy urzędnicy proponują 445 tys. zł, a więc kwotę, która nie wystarczy nawet na... kawalerkę. A w ramach usprawiedliwienia dodają: "Takie sytuacje są zawsze trudne dla obu stron". Czyżby?
Od początku tego roku na terenie prawobrzeżnej Warszawy odnotowano dziewięć takich prób i trzy skuteczne kradzieże.
- W zeszłym roku, jak też w latach ubiegłych, w tych dzielnicach również było kilkanaście tego typu przestępstw, więc nie sposób mówić o eskalacji - mówi asp. szt. Tomasz Oleszczuk z KSP.
Według ustaleń policji zatrzymany 46-latek może być powiązany nie tylko z kradzieżą z 1 sierpnia, ale też z innymi, do których dochodziło w Warszawie i w całej Polsce. Co więcej, Mirosław K. był poszukiwany, ponieważ nie stawił się odbycia kary 18 miesięcy więzienia w Małopolsce. Najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
(tcz)
.







































