Marzenia o czwartej "zebrze" przy białołęckim ratuszu nie ustają
dzisiaj, 15:44
Pomysłodawcy projektu, który w ostatnich latach dwukrotnie trafiał do budżetu obywatelskiego Białołęki i dwukrotnie odpadał na etapie weryfikacji, nie składają broni. Chcą czwartego przejścia dla pieszych na skrzyżowaniu przy białołęckim ratuszu. Dlaczego wciąż warto o tym pisać? Odpowiadamy.
Pierwszy powód jest oczywisty - chodzi o realne potrzeby mieszkańców. Drugi wynika z logiki komunikacyjnej: dodatkowe przejście przez ul. Modlińską ułatwiłoby dojście do ważnego przystanku w kierunku centrum miasta i skróciło czas przejścia o kilka, często cennych minut.
Flyspot wyróżniony nagrodą Tripadvisor Travellers' Choice! Latałeś/aś już w tym tunelu?
Są miejsca, o których najlepiej świadczą nie hasła reklamowe, lecz opinie gości. Właśnie do tej grupy dołącza teraz Flyspot, uhonorowany nagrodą Tripadvisor Travellers' Choice 2025. Co sprawia, że tyle osób wraca z tego miejsca z wrażeniem, że trzeba to przeżyć samemu?
Przy okazji rodzi jednak kolejne wyzwania dla ruchu na samej Modlińskiej i ulicach do niej dochodzących.
Mieszkańcy Wiśniewa chcą czwartego przejścia
Projekt po raz trzeci pojawił się w budżecie obywatelskim dzielnicy. Dwa poprzednie zostały odrzucone po weryfikacji formalno-prawnej. Twórcy pomysłu wychodzą jednak z założenia, że jeśli o czymś się nie mówi i nie przypomina, to nigdy nie zostanie to zrealizowane - a już na pewno nie z inicjatywy urzędników.
Skrzyżowanie ul. Modlińskiej ze Światowida i Kołacińską ma obecnie trzy przejścia dla pieszych. Oznacza to, że wielu mieszkańców Wiśniewa, chcąc dojść do przystanku "Białołęka Ratusz 01", muszą pokonać wszystkie trzy, każdorazowo czekając na zielone światło. Jedno dodatkowe przejście pozwoliłoby skrócić drogę i oszczędzić czas. Dla osób starszych i niepełnosprawnych to szczególnie istotna różnica.
Pół miliona złotych na stół
Wiśniewo i Henryków to osiedla dotknięte wykluczeniem komunikacyjnym. Przystanek "Białołęka Ratusz 01" jest istotny dla mieszkańców dojeżdżających w kierunku centrum miasta. Z nie do końca zrozumiałych powodów odmawia im się jednak nawet pozornie prostych rozwiązań.
Aktualny projekt budżetu obywatelskiego oszacowany na 500 tys. zł zakłada wyznaczenie dodatkowego przejścia dla pieszych po południowej stronie skrzyżowania ul. Modlińskiej ze Światowida i Kołacińską. Pomysłodawcy wskazują, że konieczna byłaby przebudowa pasa dzielącego jezdnie w celu utworzenia azylu, obniżenie krawężników, budowa dojść do przejścia, montaż dodatkowego oświetlenia oraz przedłużenie przystanku autobusowego.
Dlaczego urzędnicy mówią "nie" czwartej zebrze?
- Projekt był już zgłaszany dwukrotnie i otrzymał negatywne opinie z uwagi na brak możliwości realizacji w roku budżetowym. Będzie składany dalej, aż burmistrz Białołęki przekona Zarząd Dróg Miejskich, że takie rozwiązanie jest konieczne - przekonuje projektodawca.
Urzędnicy wskazują jednak także inne powody odrzucenia wniosku. Jak argumentują, budowa wyspy pośrodku bardzo ruchliwej ul. Modlińskiej nie jest wskazana ze względów bezpieczeństwa i komfortu pieszych oczekujących na wąskim azylu. Dodatkowo nowe przejście miałoby negatywnie wpłynąć na płynność ruchu na Modlińskiej oraz jej wlotach - ul. Światowida i Kołacińskiej - szczególnie w relacjach skrętnych, gdzie już dziś kierowcy skarżą się na długi czas oczekiwania.
Dodatkowa "zebra" mogłaby także pogorszyć obsługę południowego wlotu ul. Modlińskiej, gdzie w popołudniowym szczycie kolejki sięgają już trasy mostu Skłodowskiej-Curie, blokując zjazd w kierunku północnym.
Co naprawdę mogłoby pomóc pieszym?
Zdaniem specjalistów jedynym sensownym rozwiązaniem byłaby budowa wiaduktu dla ruchu na wprost ul. Modlińskiej z rozdzieleniem ruchu pod nim - podobnie jak na wysokości ul. Płochocińskiej czy mostu Skłodowskiej-Curie. Projekt takiego rozwiązania dla kilku skrzyżowań na Modlińskiej został wyrzucony do kosza kilkanaście lat temu. Alternatywą mogłaby być kładka dla pieszych lub tunel podziemny, które poprawiłyby bezpieczeństwo bez pogarszania sytuacji drogowej, ale to właściwie nierealne biorąc pod uwagę poglądy urzędników obecnie zarządzających ruchem drogowym. W Warszawie obecnie likwiduje się kładki i przejścia podziemne. Przejście proponowane przez mieszkańców jest w stu procentach zgodne z polityką ratusza. W czym więc problem? To Białołęka. Nie Śródmieście.
DB
.












































