Czołówka na Berensona
26 maja 2006
Kolejny wypadek na niebezpiecznym zakręcie Berensona w pobliżu Ostródzkiej. Tym razem czołówka. Samochody raczej do kasacji.
"Autobus co pół godziny". Mieszkańcy mają dość
176 to jedyna linia łącząca Choszczówkę, Białołękę Dworską i Marcelin z tramwajami oraz metrem na Bródnie. Problem? Zbyt rzadka częstotliwość kursowania.
Z pewnością jednak prędzej czy później ktoś w te kamienie wjedzie. Zakręt jest bardzo niebezpieczny i zupełnie nieprzystosowany do rosnącego w tym rejonie ruchu samochodowego. W najbliższej okolicy wyrosły wielkie blokowiska i mała, rzadko uczęszczana uliczka, która jeszcze kilka lat temu była polną drogą, stała się bardzo ważną arterią zielonej Białołęki. Niestety zakręt nie przystaje do nowej rzeczywistości.
Czas najwyższy, aby władze dzielnicy, do kompetencji których należy ta ulica, zajęły się jej przyszłością.
oko

|
|
W zeszłym roku jeden z samochodów idealnie trafił między słupek ogrodzenia a skrzynkę z licz-nikiem gazowym. Kilka dni temu, po kolejnej interwencji "Echa" w sprawie Berensona, ustawiono tabliczki informujące o niebezpiecznym zakręcie. Dobrze, że choć tyle na razie. Nie można jednak na tym poprzestać. W tym miejscu musi nastąpić zdecydowana zmiana. Ten zakręt trzeba wyprostować..









































