Co Joanna chciała ukraść z toalety?
2 września 2011
Stacje benzynowe robią się coraz bardziej wszechstronne. Minęły bezpowrotnie czasy, gdzie w przybytku paliwowym oprócz wachy do bryki można było najwyżej olej dokupić. Teraz prócz samochodowych utensyliów można zaopatrzyć się nie tylko w prasę, przekąski czy alkohol, ale i inny asortyment. Właśnie na ów "inny" skusiła się Joanna K. na Bemowie.
Duchota w sali gimnastycznej. Na rolety burmistrza nie stać
Nowe skrzydło w Szkole Podstawowej nr 316 na Bemowie rozwiązało problem przepełnienia, ale stworzyło inny - w sali gimnastycznej w ciepłe dni panuje duchota. Radny apeluje o rolety, a dzielnica odpowiada: pieniędzy na razie brak.
Mieli podejrzenie, że przebywająca w toalecie kobieta usiłuje dokonać kradzieży baterii umywalkowej. Przybyli na miejsce mundurowi zatrzymali Joannę K. Kobieta wyszła z pomieszczenia, trzymając w ręku torbę ze skradzionym łupem oraz klucz francuski. 43-latka trafiła do izby wytrzeźwień. Badanie alkomatem wykazało w jej organizmie ponad dwa promile alkoholu. Śledczy przedstawią jej zarzut usiłowania kradzieży. Za ten czyn grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.
Co za dużo, to niezdrowo. Trzeba było poprzestać na benzynie i wafelku...
TW Fulik
na podstawie informacji policji









































