Ćmielowska i Milenijna też chcą do metra!
23 kwietnia 2012
Mieszkańcy ulic Ćmielowskiej i Milenijnej z nadzieją czekali na nowe linie autobusowe, które miały się pojawić u nich po otwarciu mostu Północnego. Linie się pojawiły, jednak Zarząd Transportu Miejskiego nie uwzględnił w rozkładach połączenia ze stacjami metra.
Tramwajowa przyszłość Białołęki. "Dzieci zdążą się wyprowadzić"
Tuż przed wakacjami odbyła się nadzwyczajna komisja ds. rozwoju transportu szynowego na Białołęce. Tematem były dwie kluczowe trasy tramwajowe - na Zieloną Białołękę oraz w rejonie Żerania. Przedstawiciele Tramwajów Warszawskich przedstawili samorządowcom i mieszkańcom informacje, które nie napawają optymizmem.
Mieszkańcy zwrócili się o pomoc do radnej Anny Majchrzak, która zajęła się sprawą.
- Kursujące od dawna autobusy nie dojeżdżają do metra. Nowe linie 101 i 404 też nie poprawiły sytuacji komunikacyjnej mieszkańców, omijają bowiem ulice Ćmielowską i Milenijną, dlatego poprosiłam urząd dzielnicy o zajęcie się tym problemem - tłumaczy Anna Majchrzak.
Tylko co w tej sprawie może urząd dzielnicy, skoro Zarząd Transportu Miejskiego ma swoje zdanie na temat przydatności obecnych linii. - Ulice Ćmielowska i Milenijna obsługuje kursująca z wysoką częstotliwością linia 516 umożliwiająca dogodne przesiadki zarówno do linii tramwajowych kursujących bezpośrednio do Śródmieścia, jak i do linii autobusowych dojeżdżających do stacji metra Marymont, a obecnie także i do stacji Młociny. Powyższe rozwiązanie przy aktualnych uwarunkowaniach uznajemy za właściwe. Podział linii o wysokiej częstotliwości na dwie linie rzadziej kursujące, to psucie układu komunikacyjnego: wydłużanie czasu oczekiwania na przystankach, a więc i czasu całej podróży, tworzenie "stad" autobusów, a w tym przypadku także dalsze pogarszanie obsługi komunikacyjnej południowego odcinka ul. Modlińskiej, gdzie wraz z przenoszeniem linii tarchomińskich z metra Marymont do metra Młociny już następuje zmniejszenie liczby kursów - argumentuje Paweł Olek z Zarządu Transportu Miejskiego.
Anna Sadowska
.







































