Brudny prysznic na Białołęckiej
6 listopada 2009
Kałuże na drogach to widok powszedni - wystarczy nieco dłuższy bądź obfitszy deszcz, by gromadząca się w dziurach w asfalcie woda stała się utrapieniem nie tylko dla kierowców, ale też dla pieszych.
Tramwajowa przyszłość Białołęki. "Dzieci zdążą się wyprowadzić"
Tuż przed wakacjami odbyła się nadzwyczajna komisja ds. rozwoju transportu szynowego na Białołęce. Tematem były dwie kluczowe trasy tramwajowe - na Zieloną Białołękę oraz w rejonie Żerania. Przedstawiciele Tramwajów Warszawskich przedstawili samorządowcom i mieszkańcom informacje, które nie napawają optymizmem.
Po każdym deszczu jest podobnie, przy jezdni robią się kałuże, kiedy jedzie samochód trzeba uciekać, bo ochlapie!
Doraźnym zapobieżeniem takiej sytuacji byłoby zwiększenie kultury kierow-ców, ale akurat na jej poprawę długo jeszcze liczyć nie możemy. Białołęcka to ulica łącząca zieloną Białołękę z Trasą Toruńską i Płochocińską, codziennie jeżdżą tamtędy ciężkie samochody, które także przyczyniają się do dewastacji nawierz-chni. Kolejnym problemem jest brak kanalizacji na tej ulicy. Jakie są szanse, że wkrótce tam powstanie?
- W przypadku ul. Białołęckiej planujemy budowę pompowni ścieków wraz z kanałami tłocznymi oraz kanałem o długości ok. 850 m - mówi Bartosz Milczarczyk, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. - Dotychczas uzgodniliśmy dokumentację techniczną, uzyskaliśmy zgodę zarządcy drogi, a obec-nie pozyskujemy niezbędne grunty. Kolejnym etapem będzie wystąpienie o pozwo-lenie na budowę i wybór wykonawcy w przetargu. Zakończenie tej inwestycji pla-nowane jest w latach 2011-12. Budowa pompowni jest kluczową inwestycją dla te-go rejonu dzielnicy, gdyż umożliwi rozwój sieci kanalizacyjnej. W "kolejce" na reali-zację czekają następne odcinki sieci m.in. w ul. Białołęckiej oraz w drogach dojaz-dowych.
Przez najbliższe dwa lata piesi muszą więc wykształcić u siebie odruch uciecz-kowy idąc podczas deszczu Białołęcką. Bo na to, że kierowcy gremialnie zaczną na nich zwracać uwagę - jak już wcześniej zaznaczyliśmy - nie ma co liczyć.
(wt), bk
.












































