Bike&ride na Białołęce nadal w powijakach
14 października 2014
Bike&ride to prawdopodobnie najbardziej ekologiczny system transportu, jaki wymyślono: dojeżdżamy rowerem do stacji metra lub pętli tramwajowej, zostawiamy rower i jedziemy dalej po szynach. Na Białołęce wciąż brakuje infrastruktury.
Będzie boisko z atrakcjami na wschodniej Białołęce
Budowę terenu rekreacyjnego przy Ruskowym Brodzie władze dzielnicy rozpoczęły w 2010 roku. Była to pierwsza taka inwestycja na wschodniej Białołęce. Od tego czasu to miejsce jest sukcesywnie rozbudowywane. Teraz przyszła kolej na boisko.
Na Żeraniu brak nie tylko stojaków, ale nawet barierek.
Problematyczne dla rowerzystów jest czasem samo dostanie się na peron: na Żeraniu to prawdziwa droga przez mękę, bo pojazd trzeba przenieść po schodach (koszmar dla właścicieli rowerów ze stalową ramą lub mających problemy z plecami). Pętla tramwajowa Nowe Świdry stała się nieoczekiwanie zalążkiem systemu B+R na Białołęce. Na Płudach dojazd na drugą stronę torów - z perspektywy jadącego rowerem - wiąże się z koniecznością przejechania przez stromy wiadukt bez wyznaczonego pasa dla rowerów. Teoretycznie można zjechać z rowerem windą, ale ta najczęściej nie działa i nie każdy rower się w niej mieści, więc albo trzeba schodzić po schodach z jednośladem na plecach albo zjechać z wiaduktu i dołem wrócić na peron.
Do SKM-ki na Białołęce wciąż nie można dojechać rowerem publicznym - stacja Veturilo znalazła się jednak na tymczasowej pętli tramwajowej Nowe Świdry. I właśnie to miejsce nieoczekiwanie stało się zalążkiem systemu B+R na Białołęce. To bardzo wygodne dla osób, które nie czują się na siłach, by przejeżdżać rowerem przez most Północny na wyższy, bielański brzeg Wisły.
Do tramwaju można dojechać, zabierając Veturilo z okolic urzędu dzielnicy lub Nowodworów. To jednak - z powodu ubogości systemu na Białołęce - jest rozwiązaniem dla kilkunastu osób w godzinach szczytu.






































