REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA


15.03.2017 23:30 tarantula01
Panie Dominiku,
Miałem Pana za dobrego dziennikarza od tematów komunikacji, ale tym artykułem dowiódł Pan swojej miałkości.

"Co już jest, a czego nie ma"
To co pozornie jest niemożliwe do zbudowania, czyli przejazd tramwaju przez węzeł Modlińska, w perspektywie realizacji tramwaju w latach 2018-2024 jest całkiem realne do osiągnięcia. W 2020 r. mija karencja nienaruszalności projektu związana z dotacją unijną na przebudowę TT do S8 i wtedy można wraz z kolejną dotacją unijną lekko przebudować łącznice węzła, aby torowisko przeprowadzić przez nasypy tych łącznic. Proszę dotrzeć do planów węzła - materiału dostępnego w internecie.

Pozdrawiam
Wojciech Tumasz
15.03.2017 23:31 tarantula01
"509 zniknie"
I pojawi się tramwaj, który nie będzie stał na Światowida, na Jagiellońskiej (Golędzinów - pl. Wileński), na Targowej przed Al. Zieleniecką, na Saskiej, czyli wszędzie tam, gdzie stoi dziś 509 w czasie szczytu komunikacyjnego. Poza tym 509 zabiera w ogromnym ścisku 180 osób, a tramwajem przy takim samym ścisku przejedzie co najmniej 250 osób, które przy priorytecie dla tramwaju przejadą szybciej niż autobus. Dziś Światowida wieczorami tramwaj jeździ szybciej niż 509 - wystarczy dobrze obserwować. W jednym Pan ma rację - bilansem miejsc siedzących 509 bije tramwaj, ale te kryterium w ogóle nie jest ważne w ogólnym rozrachunku. Napiszę, że w metrze bilans miejsc siedzących jest niższy w 509 i co?

"Jest kilka wariantów"
Budowa torów jest możliwa tam, gdzie nie ma podziemnej lub naziemnej infrastruktury, której przebudowa przy okazji budowy tramwaju bardzo zwiększa koszty budowy tego tramwaju. A ponieważ od lat zakładano, że torowisko będzie po zachodniej stronie Modlińskiej, czyli po tej stronie, gdzie dopuszczano budowę wielorodzinną, to siłą rzeczy w pasie ul. Modlińskiej tak budowano infrastrukturę (ostatnio, tj. w 2010 magistralę wodociągową średnicy 1 m), że umiejscowiono ją wszędzie, tylko nie po zachodniej stronie obecnej jezdni ul. Modlińskiej. Przykład Światowida pokazuje, że nie trzeba będzie przebudowywać Modlińskiej, aby zbudować tramwaj. Kilka wariantów przebiegu tramwaju to korzyść na wczesnym etapie planowania - zapobiega odrzuceniu zbyt wcześnie którejś trasy i przez to że analizowana jest na wczesnym etapie prac większa liczba przebiegów, to maleją szanse na skuteczne skarżenie decyzji administracyjnych. I znów przywołam tramwaj na Tarchomin, gdy urzędnicy ZTM 5 lat zmagali się z materią wariantów inwestycji.

Pozdrawiam
Wojciech Tumasz
15.03.2017 23:31 tarantula01
"Etap dla Regat"
Tramwaj od razu dojechałby do Płochocińskiej, gdyż na odcinku: Żerań FSO - Płochocińska nie ma aż tak bardzo skomplikowanej sytuacji własnościowej gruntów, co na odcinku: Płochocińska - TMP. Zmartwię też w przypadku przesiadek przy Płochocińskiej. Bo gdy tylko ludzie zobaczą jaką to fantastyczną ofertę przesiadkową będzie miał tramwaj przy Płochocińskiej (przejście przez o 20 m szerszą Modlińską niż przy Konwaliowej, czyli dłuższa droga i zabierająca więcej czasu przesiadka, to pasażerowie z Regat będą jednak wsiadać do tramwaju przy Konwaliowej, o ile w ogóle wysiądą z autobusu w drodze do metra Marymont lub nie będzie im bliżej (i szybciej - korki na Płochocińskiej) do tramwaju na Derby.

"Realny jest rok 2025"
Owszem i pieniądze też "łatwo zdobyć" Skąd? Z metra! - odcinek Kondratowicza - Bródno - który kosztować będzie ok. 250 - 300 mln zł pokryłby z dużą nawiązką koszty budowy tramwaju wzdłuż Modlińskiej (maksymalnie ok. 130 - 150 mln zł; 4,5 km odcinek: TMP - Nowodwory kosztował niecałe 100 mln zł, a wzdłuż Modlińskiej jest 4 km torów do położenia.

Pozdrawiam
Wojciech Tumasz
15.03.2017 23:32 tarantula01
"Wszyscy są za"
Oczywiście, bo ten tramwaj to szansa na przewiezienie komunikacją miejską w o wiele wyższym standardzie nie tylko dotychczasowych pasażerów 509, ale i kilku tysięcy potencjalnych pasażerów - dziś kierowców samochodów. Poza tym 10 tys. podpisów za wydatkiem rzędu 1,5 mld zł, to samo co 1000 podpisów za wydatkiem 150 mln zł, przy czym 150 mln zł łatwiej jest wygospodarować w ogólnym budżecie miasta niż owe 1,5 mld zł.

Pozdrawiam
Wojciech Tumasz
15.03.2017 23:33 tarantula01
PS. Niestety mój komentarz nie mieścił się w 2-óch, a nawet 3 postach i stąd musiałem tak go publikować.

Pozdrawiam
Wojciech Tumasz
17.03.2017 10:27 Do rzeczy
tarantula01 napisał(a) 15.03.2017 23:30

Panie Dominiku,
Miałem Pana za dobrego dziennikarza od tematów komunikacji, ale tym artykułem dowiódł Pan swojej miałkości.

"Co już jest, a czego nie ma"
To co pozornie jest niemożliwe do zbudowania, czyli przejazd tramwaju przez węzeł Modlińska, w perspektywie realizacji tramwaju w latach 2018-2024 jest całkiem realne do osiągnięcia. W 2020 r. mija karencja nienaruszalności projektu związana z dotacją unijną na przebudowę TT do S8 i wtedy można wraz z kolejną dotacją unijną lekko przebudować łącznice węzła, aby torowisko przeprowadzić przez nasypy tych łącznic. Proszę dotrzeć do planów węzła - materiału dostępnego w internecie.

Pozdrawiam
Wojciech Tumasz
Panie Radny, jesteś Pan przedstawicielem wspólnoty samorządowej, a to zobowiązuje, do godnego jej reprezentowania. Nie wypada, byś Pan w publicznym dyskursie z nami usiłował kogokolwiek poniżyć, czy zdyskredytować. Nie na miejscu są Pańskie opinie, że ktoś ma "miałkie" podglądy. Ładniej by też było, gdybyś Pan napisał, że pewne wnioski prezentuje Pan na podstawie takich i takich materiałów, a nie odsyłał dyskutantów do ich lektury gdzieś w Internecie (wypadało podać przynajmniej adres), sugerując, że Pan jest taki mądry, a oni czegoś nie doczytali.
17.03.2017 11:25 Do rzeczy
tarantula01 napisał(a) 15.03.2017 23:31

W jednym Pan ma rację - bilansem miejsc siedzących 509 bije tramwaj, ale te kryterium w ogóle nie jest ważne w ogólnym rozrachunku. Napiszę, że w metrze bilans miejsc siedzących jest niższy w 509 i co?"

Pozdrawiam
Wojciech Tumasz
Panie Radny, kolejny raz zauważam na tym forum, że Pańska teza, jakoby kryterium liczby miejsc siedzących w środkach komunikacji w ostatecznym rachunku było nieważne, jest w mojej ocenie, a sądzę, że wielu innych także, nie do przyjęcia. Ludzie to nie paczki, które wystarczy przewieźć z "punktu A do punktu B" i sprawa załatwiona. Proszę nas, których Pan reprezentujesz, nie ignorować w ten sposób i nie traktować. Ci co dojeżdżają tramwajem w godzinach szczytu widzą, jaka jest walka, często bezpardonowa, na końcowych przystankach, by usiąść. Nie ma lepszego dowodu na to, że to się jednak liczy, czy się siedzi!Proszę zauważyć też, przystanek na Młocinach to dla 99% nie koniec kilkunastominutowej, a czasem dłuższej podróży, lecz dopiero jej pierwszy etap. A co do metra. Po pierwsze proszę zauważyć, że w wagonach metra bilans miejsc siedzących do stojących jest jednak znacznie korzystniejszy, niż w tramwajach, które miasto nam zafundowało, niestety jak rozumiem przy Pańskiej akceptacji. Po drugie, w porównaniu do autobusów korzyści z powodu podróży metrem są jednak, jeżeli myślimy tylko o czasie przejazdu, wielokrotnie większe niż w przypadku takich korzyści wynikających z jazdy tramwajem. Dlatego w tym przypadku (metro) ubytek miejsc siedzących jest łatwiej zaakceptować i zrozumieć.
21.03.2017 23:16 tarantula01
A czy rzetelne dziennikarstwo nie polega na sprawdzeniu tematu z każdej strony? Napisanie, że przedłużenie trasy tramwaju prosto przez węzeł jest niemożliwe, jest kłamstwem. Bo jest możliwe, gdy:
1. m.st. Warszawa w całości sfinansuje tę przebudowę
2. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad będzie bać udział w pracach planistycznych, czyli zostanie zaproszona to udziału w posiedzeniach
3. m.st. Warszawa zdecyduje, że tramwaj powinien pojechać prosto przez węzeł.

Właściwie, to od pkt 3 należy wyjść - gdy będzie wola i ochota, to pozostałe sprawy będą do rozwiązania.

Pisanie, że coś jest niemożliwe, to oddziaływanie na mieszkańców w sposób zniechęcający do działania. Jednocześnie jest to usprawiedliwianie braku starań rządzących o dobry projekt.

Jeśli chodzi o miejsca siedzące, to niestety, ale o ile dla mieszkańców są one wyznacznikiem komfortu, to z punktu widzenia przewozów nie są aż takie niezbędne. tylko proszę od razu nie pisać, że najlepiej byłoby miejsca siedzące zlikwidować, a ludzi poustawiać pionowo jak sardynki i niech jadą. Nic z tych rzeczy. Ważne jest znalezienie optymalnego rozwiązania. Dlaczego w Warszawie nie przyjęły się tramwaje z dwoma rzędami siedzeń obok siebie? - pierwsze 15 PES kursujących Alejami Jerozolimskimi miało taki układ siedzeń. Odpowiedź jest prosta - nadmierna liczba siedzeń utrudnia podróż i ją spowalnia. Niedobór zniechęca do podróży, a w skrajnym przypadku czyni ją nie do zaakceptowania. Gdyby zapytać mieszkańców, czy zamiast obecnego układu siedzeń z SOLARISA, czy MANA woleliby układ siedzeń z IKARUSA, to bardzo wielu mieszkańców wybrałoby przestrzeń z IKARUSA. Dlaczego? Bo w SOLARISie i MANie siedzenia z tyłu autobusu utrudniają podróż.
Przy okazji stosunek miejsc jest taki:
metro: 256 (1200), 264 (1454) i 232 (1500) - im nowsze metro tym z miejscami siedzącymi gorzej
Najnowsze tramwaje Duo mają miejsc siedzących: 28 (207).

Pozdrawiam
Wojciech Tumasz
23.03.2017 09:00 Meggg
Minimum rzetelnosci dziennikarskiej wymaga przedstawienia faktow ktore na spotkaniu prezentowala spolka Tramwaje Warszawskie. Że termin 2017-22 jest mozliwy, ile to bedzie kosztowalo- ze nie trzeba przebudowac Modlinskiej, jakie sa opcje trasy. i wiele wiele innych. Czy dziwi tylko mnie ze o tym nie ma slowa?? Spotkanie bylo tydzien temu..
23.03.2017 13:03 Do rzeczy
"Jeśli chodzi o miejsca siedzące, to niestety, ale o ile dla mieszkańców są one wyznacznikiem komfortu, to z punktu widzenia przewozów nie są aż takie niezbędne. (...) Ważne jest znalezienie optymalnego rozwiązania".

Szanowny Panie Radny. Tu pełna zgoda.
Ale w takim razie nie podchodźmy do tematu w ten sposób, że liczba miejsc siedzących jest w ostatecznym rozrachunku nieważna, albo nie odwołujmy się do szacunków, że tramwaj w maksymalnym ścisku może pomieścić nawet 250 osób (!), bo przecież nikomu z nas nie o to chodzi - mam taką nadzieję - byśmy w takich warunkach mieli podróżować....
Odnosząc się do Pańskiej odpowiedzi na postawione przez Pana pytanie - dlaczego w Warszawie nie przyjęły się tramwaje z dwoma rzędami siedzeń ("bo utrudnia podróż i ją spowalnia"), to nie przekonał mnie Pan. Dlaczego w tramwaju miałoby to mieć miejsce, a w autobusie już nie? Ciekawi mnie przy tym, kto zdecydował, że się "nie przyjęły" (Mieszkańcy? Wątpię).
Odnośnie artykułu, to nie jestem adwokatem dziennikarza, ale suma summarum mi się podobał, chociaż sam petycję podpisałem i jestem generalnie za. Ale koniecznie wcześniej TRZEBA wszystko policzyć (to można zrobić prawie natychmiast!) i upewnić się np., czy wówczas nie okaże się, iż na Światowida techniczna przepustowość linii będzie zbyt mała, aby w godzinach szczytu wywieźć ludzi w miarę normalnych warunkach obecną "2" lub "17" i nową linią (zamiast autobusów 509). Zwłaszcza, gdy obecna linia zostanie dociągnięta do Winnicy (Bo co wówczas? Zatrudnimy odpychaczy, niby w japońskim metrze?). I jeszcze jedno, oceny mają to do siebie, że łatwo przesadzić. Artykuł odnosił się do wniosku radnych, którzy postulowali budowę linii tramwajowej do 2022 r. No to w tym kontekście uzasadniona jest jednak chyba teza, że takiej linii nie da się zbudować bez wskazanego w artykule objazdu, skoro, jeżeli dobrze zrozumiałem informację przez Pana podaną, przebudowa węzła, tak by można było poprowadzić tramwaj bez objazdu, teoretycznie będzie możliwa nie wcześniej niż dopiero po 2020 r. Czyli, kto jest nierzetelny? Można na to spojrzeć z tej strony, że jednak radni?
23.03.2017 15:37 Do rzeczy
Meggg napisała 23.03.2017 09:00

Minimum rzetelnosci dziennikarskiej wymaga przedstawienia faktow ktore na spotkaniu prezentowala spolka Tramwaje Warszawskie. Że termin 2017-22 jest mozliwy, ile to bedzie kosztowalo- ze nie trzeba przebudowac Modlinskiej, jakie sa opcje trasy. i wiele wiele innych. Czy dziwi tylko mnie ze o tym nie ma slowa?? Spotkanie bylo tydzien temu..
Ja też bardzo czekam na info o tym spotkaniu i mam nadzieję, że się doczekamy.
24.03.2017 08:58 Meggg
Tu sie nie da pochwalic nikogo z Platformy no chyba ze prez Kaznowska wiec sie mozemy nie doczekac.. :)))
24.03.2017 23:53 tarantula01
Nie ma się co martwić o tłok w tramwajach przy zbudowaniu tramwaju wzdłuż Modlińskiej i likwidacji 509 wraz z puszczeniem kolejnych kursów linii 2 i 17.
Torowisko ma przepustowość ok. 60 tramwajów na minutę w jedną stronę. Obecnie jeździ 31 tramwajów w szczycie. Kursów 509 jest 11 i nawet jeśli przyjąć, że jeden autobus 18 m (zabierający do 180 pasażerów) jest zastępowany jednym tramwajem długości 30 m (zabierającym do 250 pasażerów), to będzie dopiero 42 kursów tramwajowych, czyli ok. 70% możliwej częstotliwości kursowania tramwaju.

Co do tezy dlaczego nie przyjęły się tramwaje z dwoma siedzeniami w rzędzie, to uzasadnienie jest na torach w Al. Jerozolimskich. Pierwsze 15 tramwajów PESY to było właśnie 15 wozów, które miały siedzenia obok siebie. Tramwaje te trzeba było wycofać z Alej, bo wymiana pasażerska trwała zbyt długo i tworzyły się spore korki tramwajowe. Teraz czasem też są, ale na mniejszą skalę - samo życie.

Pozdrawiam
Wojciech Tumasz

 6/6316 


  • Poleć
  • Udostępnij
  • Polub Tu Białołęka

Dodawanie nowych wpisów wymaga zalogowania się (po uprzedniej rejestracji).

Forum

Lista forów dyskusyjnych:

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
© WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych zachowań użytkowni­ków. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
regeneracja wtryskiwaczy warszawa   •   regeneracja wtrysków mazowieckie