REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA


24.03.2017 10:55 drugastrona
Zapowiada się pierwsze estetyczne osiedle na Tarcho. Trzymam kciuki, żeby nie wyszło brzydsze niż na wizualizacjach. No i przede wszystkim znika kolejny sralnik z głównej arterii osiedla :)
24.03.2017 19:59 lkan
Ten "rząd sklepów i punktów usługowych na parterze" - jako powielany schemat od czasów PRL - oby nie podzielił losu, jaki przypadł w udziale wielu kompleksom mieszkalnym w okolicy. Z punktu widzenia klientów są to placówki pożyteczne i potrzebne, natomiast finansowo nie wytrzymują. Jest to proces, obserwowany nie tylko na peryferiach miast, ale również w centralnych dzielnicach Warszawy, gdzie widuje się nawet opustoszałe lokale o świetnej lokalizacji, kiedyś kwitnące. W rezultacie partery zajmują głównie: placówki bankowe, telefonia komórkowa, fryzjer, stomatolog, cukiernia, czasem pralnia, a często łachmany pod światowo brzmiącym szyldem "second hand". Zdecydowana większość podejmowanych prób rozpoczęcia działalności gospodarczej kończy się niepowodzeniem, co wynika z braku umiejętności rozpoznania, nie wspominając już nawet o jakimś uproszczonym biznes planie. Same chęci nie wystarczą i trzeba zwijać interes. Kto na przykład utrzyma się ze sprzedaży obuwia i odzieży sportowej w bloku na Nowodworach, kiedy dochodzi tam dziennie do średnio licząc jednej liczącej się transakcji, a prawie zawsze w sklepie jest tylko sprzedający? Tych naiwnych, którzy tutaj czasem zaglądają na forum, pytam: kto będzie u Was kupował w małym sklepiku branży spożywczej, kiedy pod bokiem jest Carrefour, a przymierzających się do sprzedaży ubiorów, obuwia itp. namawiam do zapoznania się z ofertą sąsiedniej Galerii Północnej. Jeśli nie handel artykułami spożywczymi, ubiorami, obuwiem etc. nie ma szans, to co pozostaje
24.03.2017 20:05 lkan
Sorry, nie moja wina, że poprzedni wpis nie został zapisany w całości, więc dokończę:

to co pozostaje
24.03.2017 20:09 lkan
spróbuję jeszcze raz:
to co pozostaje
24.03.2017 20:12 lkan
poddałem się!
25.03.2017 00:47 drugastrona
Obok mojego bloku w parterze sąsiedniego bloku działa sklepik spożywczy. Chodzę do niego po konkretne zakupy, po inne zaglądam do Lidla czy Carrefoura. Sporo ludzi do niego chodzi, niektórzy nawet robią duże zakupy (widziałem na własne oczy klienta, który zapłacił ponad 200 zł). Póki co wydaje się, że sklepik sobie nieźle radzi. Podobnie jest z bazarkiem na Ćmielowskiej - obok Tesco i PiotrPaweł, a ludzi i tak pełno na bazarku. Dużo zależy od oferty i cen.
Oczywiście, różne biznesy jak najbardziej plajtują, ale wiele lokali w mojej okolicy (Myśliborska/Ćmielowska/Światowida) działa od lat. Faktycznie, najlepiej trzymają się usługi (stomatolog, fryzjer, salon kosmetyczny, biuro rachunkowe, bank), ale od lat działa tu też apteka, cukiernia, sklep z zabawkami, sklep z artykułami medycznymi, obiady domowe, używki świata czy kebab. Co ciekawe, splajtowały dwa sklepiki spożywcze, sklep monopolowy, sklep z ubrankami, sklep z butami, sklep z wędlinami, a ostatnio cukiernia i pizzeria. Oczywiście sklepy z ubraniami raczej nie mają szans, ale od tego może być z powodzeniem galeria. Ale inne mniejsze biznesy są przydatne i życzę im jak najlepiej. Zresztą, im więcej mieszkańców, tym większe prawdopodobieństwo, że ktoś jednak przyjdzie.
26.03.2017 18:01 Rybcia
Też mi się tak wydaje

 30/6328 


  • Poleć
  • Udostępnij
  • Polub Tu Białołęka

Dodawanie nowych wpisów wymaga zalogowania się (po uprzedniej rejestracji).

© WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych zachowań użytkowni­ków. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
regeneracja wtryskiwaczy warszawa   •   regeneracja wtrysków mazowieckie